Żydowscy pasażerowie zaatakowani na lotnisku. Głos z prokuratury
Radosław Bazyluk, znany jako "Rado z Londynu", został nagrany na lotnisku Kraków-Balice, gdzie obrażał czekających na lot ortodoksyjnych Żydów. Portal o2.pl ustalił, że sprawą zajmie się prokuratura.
Niemałe poruszenie wywołał Radosław Bazyluk. "Rado z Londynu", który na swoim koncie ma występ w programie "Eksperyment. Odsiadka" oraz udział w FAME MMA 29, 26 stycznia wdał się w dyskusję i przepychankę z ortodoksyjnymi Żydami, którzy razem z nim czekali w strefie odlotów na lotnisku Kraków-Balice.
Wracajcie do Izraela. To nie tutaj. [...] To mój kraj, Polska. Dlaczego tu przyjeżdżacie? - wykrzykiwał pod ich adresem, co zostało nagrane i opublikowane w serwisie X.
Wiadomo już, że sprawie przyjrzy się prokuratura.
Będzie prowadzone postępowanie. Lotnisko położone jest we właściwości prokuratury w Krakowie-Prądniku, natomiast prokuraturą do prowadzenia tego typu spraw wyznaczona jest prokuratura w Krakowie-Krowodrzy. Myślę, że jeszcze te wszystkie materiały tam nie dotarły, ale postępowanie będzie prowadzone - przekazała w rozmowie z o2.pl prok. Oliwia Bożek-Michalec z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
"Rado z Londynu" został zatrzymany przez ochronę lotniska, ale ostatecznie bez opóźnień wyleciał z Krakowa do Anglii, skąd poinformował, że wszystko "zakończyło się dobrze". Za swój wybryk nie przeprosił.
Nawet 3 lata pozbawienia wolności
Podinsp. Katarzyna Cisło, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, przekazała portalowi o2.pl, że Bazylukowi może grozić nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
Zobaczyliśmy całe zdarzenie w internecie. Pomimo tego, że nie braliśmy udziału w tej interwencji, to policjanci rozpoczęli czynności sprawdzające pod kątem artykułu 257 Kodeksu Karnego, który mówi o znieważaniu z powodów przynależności etnicznej, rasowej, narodowościowej, czy wyznaniowej. Będziemy zabezpieczać nagrania z monitoringu lotniska. Całość materiałów zostanie przekazana celem oceny prawnej do Prokuratury Rejonowej Kraków-Krowodrza. Jeśli prokuratura uzna, że wyczerpują znamiona przestępstwa, to będzie wszczęte dochodzenie - zaznaczała.
Mateusz Domański, dziennikarz o2.pl