Karol Osiński| 

Hiszpański piłkarz uderzył w swój kraj. Żona stanęła w jego obronie

0

Alvaro Morata wywołał burzę swoim wywiadem dla "El Mundo" sugerując, że będzie szczęśliwszy, grając poza Hiszpanią. Spadła na niego duża fala hejtu, co rykoszetem uderzyło także w jego rodzinę. Głos w tej sprawie zabrała żona piłkarza, Alice Campello-Morata, stając w obronie swojego męża.

Hiszpański piłkarz uderzył w swój kraj. Żona stanęła w jego obronie
Alice Campello (Alvaro Morata) (Getty Images, PAP, Mohamed Messara, Oscar J.Barroso)

Wszystko rozpoczęło się od wywiadu, którego Alvaro Morata udzielił na antenie radia Cuatro. Powiedział wówczas otwarcie, że Euro 2024 może być jego ostatnim turniejem z reprezentacją narodową. Sytuację podgrzał, potwierdzając te słowa dla wspomnianego "El Mundo". Dodał wówczas powód, dla którego przymierza się do zakończenia kariery reprezentacyjnej.

Może tak być, to możliwość, o której nie chcę zbyt wiele mówić, ale jest to prawdopodobne (...) Jestem szczęśliwszy za granicą, ponieważ ludzie mnie szanują. W Hiszpanii nie szanuje się niczego ani nikogo - stwierdził napastnik reprezentacji Hiszpanii.

Po tych słowach w dzienniku "El Confidencial" pojawił się artykuł uderzający bezpośrednio w Alvaro Moratę. Dziennikarze zatytułowali go: "Morata, kapitan, który hańbi Hiszpanię i to nie tylko z powodu słabego występu na Mistrzostwach Europy". Na ten nagłówek zareagowała żona Hiszpana, Alice Campello-Morata.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: #dziejesiewsporcie Wielka bijatyka w ringu. Musieli ich rozdzielać trenerzy i ochroniarze

Alice Campello broni Alvaro Moraty

Alice Campello-Morata zamieściła na InstaStories dwa długie wpisy, w których uderzyła w dziennikarzy, jednocześnie broniąc swojego ukochanego. Zwróciła uwagę m.in. na fakt, że artykuł wspomnianego wyżej dziennika ukazał się dzień przed półfinałowym meczem Euro 2024, w którym Hiszpanie zmierzą się z Francją.

Nienawidzę zgrywać ofiary i wywoływać więcej kontrowersji, ale to nie wydaje mi się w połowie normalne, przepraszam. Czy to jest normalne? Jedyne, co uważam za kiepskie, to bycie dziennikarzem po studiach i pisanie takich nagłówków, gdy Hiszpanię dzieli jeden dzień od gry w półfinale. Dziwi mnie, że zamiast wspierać zawodnika, poświęcacie się próbie jego zniszczenia. Jak myślicie, jak człowiek może dać z siebie maksimum dla swojego kraju, kiedy czuje, że ludzie w niego nie wierzą? Co chcecie osiągnąć tym nagłówkiem? Wywołać więcej nienawiści do danej osoby? Gratulacje, każdy może napisać swoją opinię i każdy może ją wyrazić i nikt nigdy nie lubi wszystkich, ale są sposoby i sposoby mówienia rzeczy, tym bardziej, gdy jesteś z gazety i masz tak dużą moc warunkowania młodych ludzi. Czy naprawdę tego chcemy? - napisała modelka.

Na tym nie zakończyła. Zwróciła uwagę, że tego typu publikacje uderzają nie tylko bezpośrednio w piłkarza, ale również całą jego rodzinę. Zaapelowała, by wyrażać swoje zdanie z głową bez obrażania poszczególnych osób.

Ci zawodnicy mają ojca, matkę, żonę i dzieci, którzy czytają te nieuzasadnione barbarzyństwa. Ten w gazecie to tylko przykład. Musimy pomyśleć, zanim zaczniemy mówić o tym, jak sami czulibyśmy się z tym, co robimy. Powtarzam: każdy może powiedzieć, co myśli, ale bez obrażania. O gustach się nie dyskutuje, ale musimy szanować, jeśli chcemy szacunku - czytamy.
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić