Przemysław Babiarz wrócił do pracy po śmierci żony

Znany komentator sportowy wrócił do pracy w TVP Sport po przerwie spowodowanej śmiercią żony, Marzeny, która odeszła po długiej i ciężkiej chorobie. Przemysław Babiarz relacjonował Mistrzostwa Europy w pływaniu na krótkim basenie (25 metrów długości), które odbywają się w Lublinie.

Przemysław Babiarz ma powrócić do komentowania olimpiadyPrzemysław Babiarz powrócił do komentowania
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Jan Bogacz TVP
Maciej Gąsiorowski

Nie lekkoatletyka, z której słynie, czy skoki narciarskie, a pływanie. To właśnie komentował Przemysław Babiarz dla TVP Sport, dwa tygodnie po pogrzebie swojej żony Marzeny, z którą był ponad 30 lat i miał z nią córkę, Luisę (ur. 1992). Para poznała się na targach spożywczych, gdzie był konferansjerem. Tłumaczka języka hiszpańskiego, nie była pierwszą żoną komentatora sportowego. W latach 80. Babiarz był w związku małżeńskim, z którego ma syna, Szymona (ur. 1987). Dziennikarz próbował otrzymać unieważnienie małżeństwa kościelnego. Niestety w wywiadach mówił, że mu się to nie udało i musiał żyć bez przyjmowania sakramentów.

Marzena Babiarz zmarła 15 listopada w wieku 54 lat. Jej pogrzeb odbył się tydzień później na Cmentarzu Głównym w Przemyślu. Żona Przemysława Babiarza spoczęła w grobie jego rodziny.

Odeszła Marzena Babiarz. Znany komentator w żałobie.

Komentator wrócił do pracy i od razu relacjonował sukces polskich pływaków. Męska sztafeta 4x50 m stylem dowolnym zdobyła srebrny medal (skład Piotr Ludwiczak, Ksawery Masiuk, Kamil Sieradzki i Mateusz Chowaniec), a kobieca sztafeta na tym samym dystansie wywalczyła brąz (Katarzyna Wasick, Kornelia Fiedkiewicz, Julia Maik i 15-letnia Barbara Leśniewska o 0.19 s pobiły rekord Polski).

Przypomnijmy, że TVP Sport ma prawo komentować najbliższe zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich, które odbywają się w Polsce. Skoczkowie będą rywalizować w Wiśle - Malince na skoczni im. Adama Małysza. Zawody komentować będą Mateusz Leleń i wracający do TVP Marek Rudziński.

Wybrane dla Ciebie