Cenzura PRL kazała wyciąć tę scenę z "Kochaj albo rzuć". Jak się tłumaczyli?
W PRL-owskiej rzeczywistości nawet najlżejsze humorystyczne nawiązania do wydarzeń politycznych mogły zostać ocenzurowane. Tak stało się w kultowej komedii "Kochaj albo rzuć". Jedna ze scen według komunistycznych audytorów mogła... obrazić amerykańskiego prezydenta. Wyjaśniamy.