Był mężem Anny Dymnej. O jego śmierci narosły plotki
25 lutego obchodzimy 90. rocznicę urodzin Wiesława Dymnego, aktora, satyryka, pisarza i współtwórcy Piwnicy pod Baranami. Mąż legendarnej aktorki Anny Dymnej zmarł w wieku zaledwie 42 lat. Przez wiele lat jego śmierć owiana była tajemnicą.
Wiesław Dymny zmarł 12 lutego 1978 roku w swoim mieszkaniu w Krakowie. Jego żona, Anna Dymna miała wówczas niespełna 27 lat. To właśnie ona znalazła go martwego.
Na piątym piętrze dopadł mnie szloch Ani. Wiesiek leżał w kuchni… Nie mogli go wynieść, bo miał rozłożone ręce, jakby bronił się przed takim wyjściem z domu… - wspominała Elżbieta Karkoszewska w słuchowisku "Dymny – outsiter".
Za oficjalną przyczynę śmierci uznano zawał serca. Do zgonu mógł się przyczynić zły tryb życia Dymnego. Satyryk nadużywał bowiem alkoholu. Uzależnienie powodowało rozpad jego wcześniejszych związków.
Zanin Wiesław Dymny poznał Annę Dziadyk (panieńskie nazwisko Dymnej), był m.in. w związku z Barbarą Nawratowicz, aktorką i dziennikarką radiową. Para była ze sobą 8 lat. Znajomość ich była niezwykle burzliwa i toksyczna - wspominali po latach ich znajomi z Piwnicy pod Baranami. O Nawratowicz zrobiło się głośno ponownie po jej śmierci. Jej pogrzeb odbył się blisko pół roku po odejściu. Okazało się, że artystka, która zmarła 10 maja 2024 roku w Szwajcarii, poddała się eutanazji.
Pierwszą żoną Wiesława Dymnego była Teresa Hrynkiewicz, której siostra, Barbara, była żoną Leszka Długosza, aktora "Piwnicy pod Baranami". Para poznała się w barze w Jaszczurach, gdzie młoda studentka geografii była barmanką.
Kiedy Wiesiek za dużo wypił, był nieobliczalny. Teresie, co prawda raz udało się namówić go na leczenie, ale po kilku miesiącach znowu wrócił do nałogu – mówiła siostra Teresy Hrynkiewicz na łamach książki "Dymny. Życie z diabłami i Aniołami".
Po rozstaniu z żoną, na drodze Dymnego stanęła dużo młodsza aktorka, Anna Dziadyk, którą poznał na planie filmu "Pięć i pół bladego Józka". Para ślub wzięła w 1971 roku. Ich małżeństwo trwało niespełna 7 lat.
Niedługo przed śmiercią Wiesława Dymnego, jesienią 1977 roku, mieszkanie pary spłonęło w wyniku eksplozji kineskopu radzieckiego telewizora. Mąż aktorki przeżył wówczas cudem, gdyż w chwili wybuchu był w łazience, gdzie szykował kąpiel dla Anny, która właśnie wracała z teatru. Zdarzenie to na miesiące wepchnęło Dymnego w depresję. Gdy się z niej otrząsnął, przystąpił do remontu mieszkania.
Anna Dymna nie mieszkała wówczas w lokalu. Z mężem widziała się dzień przed jego śmiercią. 12 lutego 1978 roku byli umówieni na obiad. Gdy się nie pojawił się i nie odbierał telefonu, Anna ruszyła do mieszkania, w którym znalazła go martwego.
Przez długi czas za przyczynę śmierci Wiesława Dymnego podawano błędnie właśnie wypadek z telewizorem. Plotkowano także o ewentualnym samobójstwie.
Wiesław Dymny został pochowany na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie. Wdowa po aktorze długo nie mogła pogodzić się z jego śmiercią. Rzuciła się w wir pracy i niedługo później wyszła za mąż za masażystę Zbigniewa Szotę, z którym ma syna Michała (ur. 1985). Jej trzecim mężem został aktor i reżyser teatralny Krzysztof Orzechowski.