Andrzej z Plutycz na meczu gwiazd "Rolnicy. Podlasie". "Schudniemy"
Andrzej z Plutycz wziął udział w meczu integracyjnym z innymi uczestnikami programu "Rolnicy. Podlasie". 43-latek w rozmowie z Podlaskie24 przyznał, że niektórych miał okazję poznać dopiero na murawie. "Trochę może schudniemy, każdemu to się przyda, bo nie mamy po 20 lat" - komentował.
Do wydarzenia doszło pod koniec maja w Lubiejkach. Boisko udostępnili mieszkający w Pokaniewie Monika i Tomasz. Oprócz gospodarzy w grze wzięli udział inni bohaterowie "Rolnicy. Podlasie".
W dwóch sześcioosobowych zespołach zmierzyli się m.in. Jerzy Kondratiuk z Cieluszek, Maciej Sidorowicz z Kundzicz, Jarosław Rogalski z Bronowa, Karol Piekutowski ze wsi Laszki, Marek Gorączka z Sulęcina oraz Andrzej Onopiuk z Plutycz.
My się prywatnie nie znamy. Tutaj jest promień 100 km, jeden od drugiego. Trudno, żebym z wszystkim się znał. Jest dwa w jednym — pobiegamy, trochę może schudniemy, każdemu to się przyda, bo nie mamy po 20 lat. [...] Zawodowi piłkarze w naszym wieku są już na emeryturach, a my rolnicy musimy do 65 lat krowy doić, konie hodować — komentował ostatni z wymienionych w Podlaskie24.
Najpopularniejszy bohater "Rolnicy. Podlasie" przed meczem dodał, że "nastroje są bardzo dobre" i cieszy się z takiej okazji do integracji z pozostałymi gwiazdami formatu. Przyznał, że w czasach szkolnych grywał w piłkę.
Dawno w piłkę nie grałem, ale widzowie wiedzą, że uwielbiam. Kiedyś grałem — w podstawówce. Po zawodach jeździłem. A teraz przyszedł czas pobiegać z innymi chłopakami — opowiadał.
Kapitan jednej z drużyn, Jarosław Rogalski z Bronowa, nie ukrywał, że wszystkich z programu poznał dopiero dzisiaj. Z kolei Maciej Sidorowicz z Kundzicz zdradził, że nie jest fanem sportu i piłki nożnej, ale w meczu chodziło o zabawę i to się udało.
Przekupiliśmy sędziego z Jarkiem, także mamy wygrany mecz — żartował Marek Gorączka z Sulęcina.
Mecz gwiazd "Rolnicy. Podlasie". "Zawsze było coś ważniejszego"
Rolnicy, którzy udostępnili murawę, nie ukrywali satysfakcji. Ujawnili, że z pomysłem wspólnego spotkania wszystkich uczestników programu zwracali się do ekipy produkcyjnej już od 1. sezonu.
Zawsze było coś ważniejszego, a zebrać tylu bohaterów w jednym miejscu i czasie jest bardzo trudno. Ten mecz stał się w końcu pretekstem do spotkania — mówił Tomasz Cieślik z Pokaniewa.