Widzowie określili Kamilę Boś mianem "królowej pieczarek"w trakcie emisji 8. sezonu "Rolnik szuka żony" w 2021 r. Przed kamerą nie tylko opowiadała o wymarzonym mężczyźnie (którego ostatecznie nie znalazła), ale również pokazała swoją pieczarkarnię.
Rolniczkę doceniono za przedsiębiorczość i wiedzę. Po zakończeniu przygody z randkowym show o uprawie pieczarek oraz wyzwaniach i trudnościach z tym związanych zaczęła opowiadać w sieci. Tym razem nie miała do przekazania dobrych wieści. Co zastała po powrocie z wakacji?
I po co ja wracałam? Uprawa spoko, ale przez brak prądu zawiązki [małe owocniki pieczarek - przyp. red.] na pierwszym rzucie się przydusiły. Drugie rzuty piękne, ale właśnie podjęłam kolejną decyzję - napisała na Instagramie.
Kamila Boś z "Rolnik szuka żony" postanowiła chwilowo zmniejszyć produkcję grzybów nie tylko ze względu na nieprzyjemną niespodziankę. Sytuację w jej gospodarstwie pogorszyły również słabszy popyt i tymczasowe braki kadrowe.
[Decyzję] o ograniczeniu produkcji ze względu na urlopy i ogólną słabą sprzedaż - ogłosiła.
Rolniczka wielokrotnie podkreślała, że pieczarka to bardzo delikatny i wymagający produkt. W jej przypadku nawet kilka godzin bez prądu w pieczarkarni może mieć wpływ na cały rzut.
Pieczarki nie wybaczają błędów. Ja codziennie muszę zrobić obchód. Muszę sprawdzić każdą halę. Jeśli ja o czymś zapomnę, źle ustawię parametry, to pieczarki bardzo na to oddziałują - opowiadała w podcaście "Sugar ladies".
Ile trzeba zainwestować w pieczarkowy biznes? Kamila Boś podała kwotę
Kamila Boś z "Rolnik szuka żony" nie od razu zdobyła szeroką wiedzę na temat swojego produktu. Uczyła się metodą prób i błędów, a przez pierwsze pół roku działalności - jak wspominała - często płakała. Zdradziła, jaki kapitał jest potrzebny na samym początku.
Kapitału musi być dużo. 10 milionów trzeba na start. [...] Kiedyś, gdyby ktoś powiedział, że chce odkupić biznes, to bym sprzedała. To jest praca siedem dni w tygodniu, bardzo odpowiedzialna i wymagająca - podsumowała.