Krzysztof Rutkowski 10 lipca poinformował, że po 20 latach odzyskał licencję detektywa. Jednym z powodów utraty były zarzuty dotyczące prowadzenia działalności bez wymaganego wpisu do rejestru. - Szczęśliwy dzień. Wyszedłem z Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Jest licencja. Wróciła - ogłosił.
W wywiadzie z "Super Expressem" poruszył temat swojego wyglądu. Jego znakiem rozpoznawczym była "kwadratowa" fryzura. W ostatnich tygodniach nastąpiła jednak wyraźna zmiana. - Kwadrat bezpowrotny. Ludzie szydzili, teraz piszą, że był wspaniały - powiedział w rozmowie słynny detektyw.
Rutkowski zaznacza, że na jego formę składają się codzienne nawyki. - Dbam o siebie. Absolutnie nie piję mocnych alkoholi. Nie piję wódki. Bardzo dobrze jem. Zaczynam dzień od szklanki nasion chia, do tego pół cytryny, dobry owoc, np. ananas albo kiwi. Nie przejadam się - zdradził "Super Expressowi".
Detektyw przyznaje, że korzysta z medycyny estetycznej, dzięki czemu jego skóra ma być gładsza i mniej podatna na pogłębianie się zmarszczek. Chodzi o botoks czoła, manicure i masaż japoński. Twierdzi, że maluje paznokcie odżywką. - Lubię zadbane - mówi.
Rutkowski wspomina również o tym, że zależy mu na utrzymaniu wyraźnej opalenizny, ale nie korzysta z solarium. Jak opowiada w rozmowie, wybiera naturalne słońce podczas pobytów w Grecji albo w Tajlandii.