Pierwszą żoną Zdzisława Wardejna była aktorka Irena Grzonka. Para doczekała się syna Wojciecha. Po rozwodzie gwiazdor "Kogla-mogla" nie śpieszył się z formalizowaniem kolejnego związku. Jego wybranką została Małgorzata Pritulak - również aktorka.
Są razem od dekad, choć nie od razu zdecydowali się na małżeństwo. Gdy wszyscy byli przekonani, że wzięli ślub, oni żyli w nieformalnej relacji. Powodem była nie tylko przeszłość Zdzisława Wardejna. Zakochani chcieli, by świadkami zostali ich dwaj synowie - Franciszek i Przemysław.
Musieliśmy czekać 18 lat na tego najmłodszego, żeby ślub wziąć, a już wszyscy myśleli, że jesteśmy małżeństwem. Myśmy tak żyli przez tyle lat - przyznali w "Pytaniu na śniadanie".
Gdy już postanowili stanąć na ślubnym kobiercu, wcale nie zamierzali informować o tym wszystkich. O planach wiedzieli tylko najbliżsi. Para nie chciała hucznego wesela i długiej listy gości. Wyjechali do USA, a papiery do amerykańskiego urzędu stanu cywilnego złożyli w Nowym Jorku.
Jak poszliśmy do urzędu i złożyliśmy papiery, to urzędniczka nam powiedziała, że mamy 24 godziny na zastanowienie się – wspominał aktor.
Zdzisław Wardejn i Małgorzata Pritulak w końcu dopięli swego. Radość i fantazję było widać w ich ubiorze. Świeżo upieczona małżonka po nowojorskich ulicach kroczyła w krótkiej sukience (a nie w sukni ślubnej), trampkach i efektownej fryzurze.
Byłam najpiękniejsza - mówiła, jednocześnie dodając, że wzbudzała zainteresowanie przechodniów.
Grała w "Jak rozpętałem drugą wojnę światową". Potem zniknęła
Druga żona gwiazdora znanego z "Kogla-mogla" ostatecznie zerwała z aktorstwem. Zamiast występów na ekranie, skupiła się na malarstwie. Wyznała, że nie lubiła oglądać siebie w telewizji.
Już nie mam takiej chęci grać - komentowała Małgorzata Pritulak w "Pytaniu na śniadanie".