Aktor "Na Wspólnej" pokazał list do Mentzena. "Stopień cynizmu Pana narracji jest oburzający"
Kazimierz Mazur, aktor znany z "Na Wspólnej" upublicznił list Zarządu Unii Polskich Teatrów, który jest skierowany do Sławomira Mentzena. Poseł Konfederacji zaatakował projekt ustawy rządowej, który ma pomóc najbiedniejszym polskim artystom, którzy zarabiają 125 procent minimalnej pensji.
"Projekt wypłaty emerytur artystom, którym nie chciało się płacić składek, którzy tworzą sztukę, której nikt nie chce, jest niesprawiedliwy względem tych Polaków, którym chce się pracować i którzy muszą płacić składki. Jeżeli artysta nie potrafi na siebie zarobić, to nie jest artystą, tylko hobbystą. Nie tworzy sztuki, tylko badziew. A jeżeli próbuje nas wszystkich do tego orżnąć na kasę, to jest jeszcze złodziejem i niech spada. STOP finansowaniu nierobów, beztalenci i darmozjadów z naszych pieniędzy!" - napisał kilka dni temu Sławomir Mentzen.
Komentarz lidera Konfederacji spotkał się z wielką krytyką środowiska artystycznego. Słowa Mentzena o nierobach i darmozjadach skrytykowali m.in. aktorka Joanna Szczepkowska, kompozytor Zbigniew Preisner, aktor i reżyser Grzegorz Małecki, czy też pisarz Jakub Żulczyk.
Teraz na wypowiedź posła zareagowała Unia Polskich Teatrów. Ich list upublicznił Kazimierz Mazur na Instagramie.
Oto treść listu do Sławomira Mentzena podpisanego m.in. przez prezeskę Ewę Pilawską:
"Szanowny Panie Pośle, odnosząc się do opublikowanego przez Pana wczoraj wpisu w mediach społecznościowych, który (jako komentarz do przyjętego projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny) obraża wszystkich ludzi kultury, Unia Polskich Teatrów apeluje o zaprzestanie mowy nienawiści wobec twórców i niemanipulowanie opinią publiczną w celu uzyskania politycznych korzyści. 1. Przejdźmy do faktów, które w swojej politycznej narracji Pan pomija. Fakty są takie, że ustawa o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny będzie kosztować budżet państwa w 2027 r. około 5,06 miliona złotych (czyli około 0,00055 proc. całkowitego budżetu państwa). Pieniądze trafią do około 20 000 osób z branży artystycznej. Dla porównania – pensje i diety 460 posłów kosztują rocznie ponad 100 milionów złotych.
2. Sektor kultury wytwarza około 4 proc. polskiego PKB, a statystyki pokazują twarde dane, jak wiele osób korzysta z efektów pracy twórców. Ustawa wprowadza przepisy, które obejmą jedynie najbiedniejszych twórców, którzy w roku nie zarabiają więcej niż 125 proc. minimalnego wynagrodzenia w kraju. Ustawa nie przekazuje im środków finansowych, a jedynie dopłaca część do obowiązkowych składek społecznych i zdrowotnych, bezpośrednio do ZUS.
3. Pisze Pan w poście na Instagramie: "Jeśli chcecie naszych pieniędzy, to twórzcie sztukę, za którą sami będziecie chcieli płacić. Malujcie ładne obrazy, nagrywajcie dobre piosenki, twórzcie dobre filmy i spektakle. Róbcie dobrze to, na czym się znacie" – stwierdza Pan. To demagogiczna retoryka, zgodnie z którą wszyscy obywatele mogliby powiedzieć: "Politycy, posłowie, jeśli chcecie tworzyć prawo, to róbcie to tak dobrze, żeby ludzie sami chcieli Wam płacić za dobre ustawy, rozwój naszego kraju. Zrezygnujcie z pensji, diet, przywilejów, ryczałtu na biura poselskie".
4. Pisze Pan, że twórcy nie są w niczym lepsi od magazynierów, sprzedawców, kelnerów i rolników. W pełni się z Panem zgadzamy – nie są lepsi. Po prostu wykonują inny zawód. Żyjemy w kraju, w którym obowiązuje zasada solidarności społecznej, zgodnie z którą świadomie społeczeństwo się wspiera. Każda osoba i każdy zawód mają swoją specyfikę, zgodnie z którą nie da się przyłożyć tych samych kryteriów do każdej jednostki i każdego zawodu. Doskonale Pan o tym wie, dlatego stopień cynizmu Pana narracji jest oburzający.
5. W istotę sztuki wpisane jest ryzyko artystyczne, które nie zawsze musi przekładać się na komercyjny sukces. Jednak dzięki ponoszeniu ryzyka powstają najważniejsze i przełomowe dzieła, które budują tożsamość człowieka, państw, narodów czy religii. W takim samym stopniu obowiązkiem państwa jest wspierać system ochrony zdrowia czy budowę dróg i kolei, jak i wspierać (w 2027 r. kwotą 5,06 miliona złotych) minimalne zabezpieczenie twórców, którzy przyczyniają się do budowania tożsamości społeczeństwa. Bez takiego minimalnego wsparcia, rozumienia roli sztuki i wpisanego w nią ryzyka, nie byłoby katedry wawelskiej, Szekspira i Fredry czy twórczości Mozarta i Chopina.
6. Apelujemy o zaprzestanie szczucia na siebie społeczeństwa, polaryzowania i zasiewania wśród nas nienawiści.
Z poważaniem Zarząd Unii Polskich Teatrów Prezeska – Ewa Pilawska Wiceprezes – Krzysztof Głuchowski Wiceprezes – Piotr Kruszczyński Wiceprezes – Artur Tyszkiewicz"