"Zabierajcie tych pijaków". Tak operator potraktował ławeczkę na planie
Zbliża się 20. rocznica premiery pierwszego odcinka "Rancza" i premiera 11. sezonu kultowego serialu. - Siedzieliśmy po prostu na ławce. Nic nie zapowiadało, że tak się rozwinie. Nawet nie marzyłem, że rola Pietrka będzie tak dobrze przyjęta - mówi o2.pl aktor Piotr Pręgowski. Nasz rozmówca mówi też o starcie w preselekcjach do Eurowizji.
Mateusz Kaluga, dziennikarz o2.pl: Zbliża się 20. rocznica pierwszego odcinka "Rancza" i jednocześnie coraz bliżej jest kolejny sezon. Nie boi się pan, że nie dorówna on poprzednim?
Piotr Pręgowski: To, co się teraz wydarzy, będzie koroną wieńczącą dzieło. Jestem spokojny, bo to będzie wielki, gigantyczny sukces. Życie oczywiście wszystko zweryfikuje. Nie należy bać się wyzwań, nie należy żyć w lęku.
Jak będzie wyglądać pana rola w 11. sezonie?
Poznałem już scenariusz, ale oczywiście nie mogę złamać tajemnicy. Są już narysowane postaci. To będą atrakcyjne sceny i historie. Każdy pozostanie sobą.
Bogdan Kalus o minusach pracy na planie serialu Ranczo
Da się zastąpić Kusego i Japycza?
Nikogo nie będzie się zastępowało. Tam jest taka opowieść, że coś wynika z czegoś. Wszystko będzie precyzyjne.
Dla pana rola Pietrka była rolą życia?
W życiu miałem szczęście do pozytywnych ról. Ta rola była najdłuższa i dotychczas najlepsza w życiu zawodowym. Gdy zakończyliśmy serial, role filmowe się nie posypały, ale na szczęście jakoś sobie radzę.
Spodziewał się pan większego odzewu?
Aktor zawsze chciałby grać więcej. Po serialu wróciłem do teatru, tam się spełniałem. Grałem m.in. Nadię w "Pomocy domowej". To była wspaniała przygoda.
Jak wspomina pan rolę w "Ranczu" i słynną ławeczkę?
Moja rola zaczynała się niewinnie. Siedzieliśmy po prostu na ławce. Nic nie zapowiadało, że tak się rozwinie. Były role główne i okręty flagowe. Ławeczka w pewnym momencie wdarła się bardziej w strukturę tego serialu. Nawet nie marzyłem, że rola Pietrka będzie tak dobrze przyjęta.
Czy z ławeczką były jakieś zabawne historie podczas realizacji?
Tak. Pewnego dnia przyjechał operator na zastępstwo, który nie znał serialu. Zapytał: "co filmujemy?", dostał odpowiedź: "ławeczkę pod sklepem". Zapytał: "czy jesteśmy gotowi?", dostał odpowiedź: "tak". "Dobra, to zabierajcie tych pijaków, co tam siedzą i zaczynajmy" - nagle wypalił. A tymi pijakami byliśmy my.
Czy w serialu zagrał pan jakąś scenę z żoną Ewą Kuryło, która w "Ranczu" jest dyrektorką szkoły?
Tak, oczywiście. To była m.in. przepiękna wzruszająca scena, kiedy mieszkańcy wsi przyszli prosić Lucy, żeby nie wyjeżdżała.
Jak pan opanował tę gwarę, z której w "Ranczu" jest znany?
Tak się składa, że w gwarze zawsze byłem dobry. Miałem takie zajęcia jeszcze w szkole teatralnej. Szybko ją podchwytywałem. Czasem nawet prywatnie sobie rozmawiałem po góralsku, śląsku, czy rodem z Podlasia. W przypadku "Rancza" chciałem to jeszcze bardziej ubarwić.
Jak na was reagowali mieszkańcy Jeruzala?
To była żywa miejscowość. Ludzie byli w pracy w momencie, gdy nagrywaliśmy. Tam wszystko toczyło się swoim życiem, jednak gdy dochodziło do spotkań, ludzie byli bardzo życzliwi.
Przed panem finał preselekcji do Eurowizji. Jak ocenia pan szansę piosenki "Parawany tango"?
Wierzę, że mam ogromne szanse. Idę oczywiście po złoty medal. Czy to mi się uda, zobaczymy.
Są różne głosy. Nie wszystkim podoba się pana utwór.
Moja piosenka jest już chyba najsłynniejszą w XXI wieku. Oczywiście, że powstało wiele innych, pięknych piosenek. Jednak takiego zamieszania, tylu przeciwników i tylu zwolenników, to nie ma nikt. Jako artysta czuję się spełniony i zmobilizowany. Zobaczymy, jak to się potoczy.
Piotr Pręgowski - Parawany Tango | Official| EUROVISION 2026 POLAND CANDIDATE
Co pan chciał przekazać tym utworem?
To świetny wakacyjny przebój. Moja piosenka będzie hitem lata. Mieliśmy ostatnio tę potworną pogodę, a przez chwilę możemy poczuć się jak w lecie. Początkowo chciałem czekać z premierą właśnie do lata, ale usłyszałem w telewizji, że można się zgłaszać do Eurowizji. Trzeba było mieć ukończony 16. rok życia, inne części regulaminu też się zgadzały i się okazało, że było warto. Jest kultura wyższa i niższa. Staram się wypełnić tę przestrzeń. Nie napisałem utworu do filharmonii i opery. To przebój letni.
Rozmawiał Mateusz Kaluga, dziennikarz o2.pl
11. sezon serialu "Ranczo" planowany jest na 2026 rok. Wiadomo, że emitowany ponownie będzie w Telewizji Polskiej. Daty premiery jeszcze nie ogłoszono. Wiadomo jednak, że aktorzy zapoznali się ze scenariuszem, a zdjęcia mogą się rozpocząć w połowie roku.