"Ranczo" na Stadionie Narodowym. Pręgowski o swoim pomyśle
Niemal 20 lat temu, 5 marca 2006 roku wyemitowano pierwszy odcinek "Rancza". Serial szybko zaskarbił sympatię widzów. Po latach produkcja ma zostać wznowiona. Jak się dowiadujemy, Piotr Pręgowski, czyli serialowy Patryk Pietrek chciałby, aby seans przedpremierowy pierwszego odcinka 11. sezonu odbył się na Stadionie Narodowym. Podjął już pierwsze kroki.
Jesienią 2026 roku na antenę Telewizji Polskiej ma wrócić kultowy serial "Ranczo". Będzie to powrót po aż dziesięciu latach przerwy. Twórcy "Rancza", reżyser Wojciech Adamczyk przekazali, że nowa seria ma mieć jedynie sześć odcinków.
Fani "Rancza" są podzieleni. Nie brakuje optymistów i stęsknionych widzów za ulubionymi aktorami. Inni podnoszą, że brak m.in. Pawła Królikowskiego czy Franciszka Pieczki oraz długa przerwa spowodują, że serial utraci miano legendy. Z tym twierdzeniem nie zgadza się jeden z głównych bohaterów - Piotr Pręgowski grający w serialu Pietrka.
Historia pokazuje, że wielkie projekty rzadko zdobywają serca widzów od pierwszego odcinka. Czasem potrzeba czasu. Jestem w o tyle dobrej sytuacji, że znam scenariusz. I choć niczego nie zdradzę, mogę powiedzieć jedno - to jest piękna historia. Wierzę, że to, co teraz się wydarzy, może być swoistą koroną wieńczącą całość - mówi o2.pl Piotr Pręgowski.
Nasz rozmówca dodaje, że zawsze istnieje obawa, czy efekt końcowy sprosta oczekiwaniom, ale czasem "warto dać się zaskoczyć".
Jak wygląda prawdziwa wieś z Rancza? Odwiedźcie z nami Wilkowyje
Piotr Pręgowski zdradził nam również, że miał niezwykły sen, który postanowił wdrożyć w życie. Chciałby, aby seans przedpremierowy pierwszego odcinka nowej serii "Rancza" odbył się na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Na razie nie mogę zdradzać szczegółów, ale rozmawiam w bardzo ważnych miejscach oraz z bardzo ważnymi osobami i zobaczymy, do czego to wszystko doprowadzi - zdradza w rozmowie z o2.pl. - To na razie koncepcja, która nie została jeszcze zaakceptowana ani wdrożona w życie. Wiele może się wydarzyć. Takie projekty czasem są złożone i nieprzewidywalne - kończy.
O powrót "Rancza" została zapytana także sołtys Jeruzala, czyli serialowych Wilkowyj, gdzie kręcony był do tej pory serial.
Niektórzy mówią "fajnie", bo brali ludzi do nagrań jako statystów. Nawet nasz Daniel Zawiska, syn Solejuków, uczestniczył w tym i ma dalej kontakt. Jedni narzekają, że "znów się zacznie", a drudzy są bardzo ciekawi, co będzie w tej kolejnej, ostatniej serii odcinków - mówiła o2.pl Dorota Muracka, sołtys Jeruzala.
Mateusz Kaluga, dziennikarz o2.pl