Nie żyje Dolly Martinez. Bohaterka programu "Historie wielkiej wagi" miała 30 lat
Dolly Martinez, która wystąpiła w 10. sezonie programu "Historie wielkiej wagi", zmarła w wieku zaledwie 30 lat. Smutną informację potwierdziła siostra kobiety.
W wieku 30 lat zmarła Dolly Martinez – bohaterka programu "Historie wielkiej wagi" TLC. Smutną informację o odejściu 30-latki potwierdziła jej siostra, Lindsey Cooper.
Dolly miała niezwykle pogodną osobowość. Potrafiła rozświetlić każde pomieszczenie swoim śmiechem, życzliwością i serdecznością. Potrafiła sprawić, że każdy czuł się wyjątkowo, a jej ciepło pozostanie z nami na zawsze – napisała kobieta.
"Chociaż nasze serca są złamane, pociesza mnie świadomość, że jest teraz zjednoczona z naszym tatą w niebie. Mogę sobie tylko wyobrazić radość z tego spotkania. Spoczywaj w pokoju, Dolly. Zawsze będziemy Cię kochać, zawsze będziemy za Tobą tęsknić i nigdy Cię nie zapomnimy" – kontynuowała.
Nie wiadomo, co było przyczyną śmierci 30-latki, ale kilka dni temu Cooper zamieściła w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformowała, że jej siostra przebywa w szpitalu, gdzie "walczy o życie".
Nie żyje Dolly Martinez
W 10. sezonie programu "Historie wielkiej wagi" pokazano walkę Martinez z uzależnieniem od jedzenia. W wieku 25 lat kobieta ważyła ok. 270 kilogramów, dlatego zwróciła się o pomoc do lekarza Younana Nowzaradana. Ostatecznie Dolly nie zakwalifikowała się do operacji bariatrycznej – schudła zaledwie kilkanaście kilogramów.
Martinez musiała przyjmować tlen, zmagała się z problemami psychicznymi. W programie przyznała, że jedzenie było "jedyną rzeczą na tyle silną, by odwrócić jej uwagę od mrocznych myśli".
Jedzenie to mój ulubiony środek, który łagodzi mój ból – powiedziała Martinez.
"Odkąd pamiętam, jedzenie było dla mnie sposobem na radzenie sobie z problemami... Po prostu sprawiało mi radość. I nadal tak jest. Jedzenie po prostu sprawia mi radość" – wyznała bohaterka programu TLC.
Dolly wychowywana była przez matkę. Ojciec opuścił rodzinę z powodu uzależnienia od narkotyków. "Zawsze, gdy myślałem o moim tacie, myślałem o jedzeniu. Podobało mi się uczucie, jakie towarzyszyło mi podczas jedzenia" – wyznała, mówiąc o swoich problemach.