38 zł za jagodziankę u Gessler. Bojarska-Ferenc nie wytrzymała. "Przegięcie"
Magda Gessler podniosła cenę jagodzianek w cukierni "Słodki Słony" z 34 do 38 zł. W rozmowie z "Faktem" krytycznie oceniła to Mariola Bojarska-Ferenc, wskazując, że w okolicy kupuje tańsze wypieki z dużą ilością owoców.
Najważniejsze informacje
- Jagodzianki Magdy Gessler w tym sezonie kosztują 38 zł, o 4 zł więcej niż rok temu.
- Restauratorka tłumaczy podwyżkę wzrostem kosztów m.in. energii, jajek i składników.
- Mariola Bojarska-Ferenc w rozmowie z Fakt.pl oceniła cenę krótko: - Uważam, że to jest przegięcie.
Powrót sezonowych jagodzianek do cukierni "Słodki Słony" tradycyjnie zwiastuje początek lata. W tym roku jednak nie sam smak wypieków stał się głównym tematem rozmów, lecz ich cena. Za jedną jagodziankę sygnowaną nazwiskiem Magdy Gessler trzeba zapłacić już 38 złotych. To o cztery złote więcej niż przed rokiem i aż 15 zł więcej niż jeszcze kilka sezonów temu.
W rozmowie z reporterem "Faktu" Mariola Bojarska-Ferenc, trenerka i propagatorka zdrowego stylu życia, została zapytana o cenę jagodzianek Gessler przy okazji opowieści o swoich codziennych zakupach. Oceniła podwyżkę jednoznacznie.
Uważam, że to jest przegięcie. Ja mam obok siebie tańsze jagodzianki. Są napakowane jagodami i są pyszne. Mam dwie wspaniałe cukiernie, które robią je na najwyższym poziomie, ale nie wiem dokładnie, ile tam kosztują - powiedziała.
Greta Thunberg przed sądem. Nie przyznaje się do winy
Sama Magda Gessler od lat tłumaczy, że ceny jej produktów wynikają z jakości używanych surowców, rosnących kosztów energii oraz pracy cukierników.
Internauci przypominają, że w 2022 r. za taki przysmak trzeba było zapłacić 23 zł. W 2024 r. ich cena wynosiła 31 zł. Główna cukiernia znajduje się przy ul. Mokotowskiej 45 w Warszawie.
Bojarska-Ferenc o swoich zakupach
W tej samej rozmowie Bojarska-Ferenc zaznaczyła, że potrafi zapłacić więcej za produkty, które uznaje za dobrej jakości. Wspomniała m.in. o wiejskich jajkach i o tym, że w jej domu regularnie robi się większe zakupy.
Ja ogólnie kupuję zdrowe rzeczy, więc mam swojego "pana jajko" (...) który przyjeżdża do mnie z jajkami z Olsztyna raz na dwa tygodnie - relacjonowała.