Od tego zdjęcia minęło 17 lat. Oto jak teraz wygląda syn Kryszaka
Syn Jerzego Kryszaka robi karierę w branży muzycznej i ma za sobą pierwsze sukcesy. 33-letni Kamil Kryszak zaczynał pod pseudonimem, ale aktualnie tworzy i występuje pod własnym nazwiskiem. Zobaczcie, jak wygląda.
Pierwszą żoną Jerzego Kryszaka była Anna Chitro, którą poznał w czasie studiów aktorskich w Krakowie. Małżeństwo nie przetrwało próby czasu i zakończyło się rozwodem. Drugą wybranką satyryka została Tatiana Kołodziejska, z którą ma syna Pawła.
Trzecią została Agnieszka, która jest matką ich dwóch synów - Kuby i Kamila. Dwaj strzegą szczegółów swojego życia prywatnego i zawodowego, lecz najmłodszy poszedł w ślady ojca i robi karierę w show-biznesie.
Kamil Kryszak zaczynał od gry na ulicy. Potem na stałe związał się z branżą muzyczną, w której początkowo tworzył pod pseudonimem Holden Beaver. Zrezygnował z niego na rzecz współpracy z formacją Karaś/Rogucki. Tam, pod własnym nazwiskiem, pracuje jako gitarzysta.
Potencjał syna Jerzego Kryszaka dostrzegła wytwórnia Universal Music Polska, która 3 lata temu podpisała z nim kontrakt. Artysta ma za sobą debiutancki singiel pt. "Kochaina", który wykorzystano w filmie pt. "Piosenki o miłości". Jest twórcą muzyki do 2. sezonu serialu "Wilk".
Jego kompozycję mogli usłyszeć również widzowie filmu "Kuba" poświęconego Jakubowi Błaszczykowskiemu. Z kolei w produkcji "Idź pod prąd" w reżyserii Wiesława Palucha Kamil Kryszak odpowiadał za muzyczne przygotowanie obsady aktorskiej.
33-latek w związku z tym został nominowany do nagrody im. Krzysztofa Komedy. Aktualnie skupia się na własnej twórczości (na platformie Spotify ma ok. 60 tys. słuchaczy miesięcznie), ale przygotowuje również ścieżki dźwiękowe do filmów i seriali. Fani niebawem doczekają się jego nowego albumu studyjnego.
Jerzy Kryszak odkrył talent syna. "To, co było zasiane"
Ojciec i syn mają za sobą wspólny występ w "Dzień dobry TVN". Mówili wówczas o tym, jak ważne jest rozwijanie wrażliwości muzycznej od najmłodszych lat. Gdy Jerzy Kryszak zauważył u syna talent, zadbał o to, by edukował się muzycznie.
To, co było zasiane, w tym przypadku zaczęło rosnąć - mówił satyryk.