Miała grać w "Ranczu". Tamara Arciuch: "Byłam brana pod uwagę"

Mało brakowało, a Tamara Arciuch dołączyłaby do obsady "Rancza" - i to wcale nie w 11. sezonie. Tak mogło stać się już przed laty. Aktorka uczestniczyła w castingu, po którym odbyła rozmowę z producentem. W "Interakcja. Starcie pokoleń" zdradziła, że pomógł jej podjąć decyzję. Wybrała inny serial.

Tamara Arciuch była na castingu do "Rancza". Tak to wspominaTamara Arciuch była na castingu do "Rancza". Tak to wspomina (na zdj. T. Arciuch, B. Kasprzykowski)
Źródło zdjęć: © AKPA
Kacper Kulpicki

Aktorzy grający w 1. sezonie "Rancza" weszli na plan w 2005 roku. Wcześniej odbyły się castingi, w których uczestniczył nie tylko reżyser Wojciech Adamczyk, ale również producent Maciej Strzembosz. O pracę ubiegała się Tamara Arciuch.

Byłam na castingu. Jednocześnie castingowałam się do "Niani". Wiem, że byłam brana pod uwagę do tego pierwszego. Mówiłam sobie: "Ta Niania będzie fajniejsza..." - wspominała w "Interakcja. Starcie pokoleń".

Tamara Ariuch nie zdradziła, w jaką bohaterkę miała się wcielić. Długo nie wiedziała, czy zdecydować się na "Ranczo", czy na "Nianię". Ostateczną decyzję pomógł jej podjąć producent Maciej Strzembosz.

Spytałam go, czy chce mnie do tej roli. Powiedział, że chciałby, ale żebym wybrała TVN, bo nie wie, jak to będzie z jego produkcją... - opowiadała.

Arciuch wybrała "Nianię", a "Ranczo" miało spore problemy

Tamara Arciuch osiągnęła sukces jako Karolina Łapińska w "Niani". Na to, by widzowie równie mocno polubili "Ranczo", trzeba było trochę poczekać. Reżyser Wojciech Adamczyk po latach wyjawił, że TVP miała dużo uwag po emisji 1. sezonu.

Liczyliśmy na kontynuację, ale było wiele problemów. Władze telewizji uznały po obejrzeniu pierwszych odcinków, że takiego gniota jeszcze nie robiły i należy to badziewie puścić o takiej porze, by pies z kulawą nogą tego nie oglądał — opowiadał w piśmie "Sceny polskie".

Niekorzystne godziny emisji nie pomogły. Producent, chcąc zapobiec słabym wynikom oglądalności, zaczął negocjować z TVP. Postawił na szali całą karierę, by "Ranczo" było emitowane w najlepszym czasie antenowym.

Sprawił, że serial wyemitowano w niedzielę wieczorem. [...] Miało nie być 2. sezonu, ale fani pisali petycję, demonstrowali przed siedzibą na Woronicza i zapadła decyzja o kontynuacji. [...] Przed premierą dano powtórkę 1. sezonu i tu się zaczęła legenda ranczerska, bo powtórki miały oglądalność do 6,5 mln. Ten fakt oszołomił nas wszystkich i postanowiliśmy utrzymać zdobyte pozycje - relacjonował reżyser.
Wybrane dla Ciebie