"Dlaczego nie podołaliście, lekarze". Ponury wpis LaLuny po śmierci kota
LaLuna opublikowała ponury wpis, w którym wyraziła swoje emocje po stracie kota. Ze słów celebrytki wynika, że była mocno związana ze zwierzęciem, które wabiło się Hermes. 42-latka wierzyła, że weterynarze mu pomogą.
LaLuna udostępniła zdjęcie czarnej wstęgi i zniczy na ciemnym tle. Na grafice znalazł się również napis: "Spoczywaj w pokoju, amen". W ten sposób gwiazda "Diabelnie boskich" pożegnała ukochanego kota Hermesa.
Nie potrafię tego zrozumieć. Nie potrafię opisać bólu, który nas spotkał. Odeszła część nas. Hermes - kocham Cię nad życie, bez ciebie nic już nie ma sensu. Walczyłam o ciebie z całych sił - czytamy na Instagramie.
LaLuna w ostatnim czasie kilkukrotnie była z kotem na wizytach u weterynarzy. Dała do zrozumienia, że była dobrej myśli i liczyła na to, że jej pupil wyzdrowieje. Wbrew optymistycznym założeniom tak się nie stało.
Nie potrafię zrozumieć, dlaczego nie podołaliście, lekarze. Nie potrafię zrozumieć nic. Nie wiem, co mam myśleć, nie wiem, co mam mówić, jest mi bardzo ciężko. Życie straciło sens - wyznała.
Internauci najpierw zapytali, kim był Hermes, a potem wykazali się wyrozumiałością dla właścicielki kota. Kilka fanek zdradziło, że niedawno również mierzyły się ze stratą ulubionego czworonoga.
"Bardzo mi przykro. Walczyłaś o niego do końca. Przesyłam dużo siły w tym trudnym czasie", "Kochana, wiem, co czujesz. Przechodziłam to tydzień temu i nadal bardzo boli. Tylko czas", "Trzymaj się", "Bardzo współczuję. Robiłaś, co mogłaś. On to wie", "Przytulam", "Będzie teraz żył w Twoim sercu", "Łączę się w bólu. Wiem, jak to jest" - pisali.
LaLuna interweniowała w sprawie tzw. "patoschronisk"
LaLuna kilka miesięcy temu zaangażowała się w realne interwencje w sprawie tzw. patoschronisk, gdzie wraz z innymi aktywistami i obserwatorami nagłaśniała złe warunki bytowe zwierząt.
Tak było np. w Bytomiu – po nagłośnieniu tamtejszej sytuacji władze miasta rozwiązały umowę z firmą prowadzącą placówkę. Gwiazda TTV brała udział również w innych akcjach terenowych i pokazywała skalę zaniedbań wobec zwierząt, najczęściej psów.