Aktor "Czterdziestolatka" był brzuchomówcą. Spoczął w grobie ze swoją lalką
Jan Gałązka stał się znany głównie jako świetny odtwórca charakterystycznych ról oraz aktor estradowy. Jego największą rozpoznawalność przyniósł mu serial "Czterdziestolatek", gdzie wcielił się w Antoniego Walendziaka, sąsiada Karwowskich. Niedawno minęła 45. rocznica jego śmierci.
Rolę tę uważał jednak za drugorzędną, ważniejsze dla niego było rozwijanie na scenie umiejętności jako parodysta i brzuchomówca. Tworzył humorystyczne skecze i występy, które doskonale trafiały w gusta publiczności. Publika uwielbiała jego występy z Bartkiem, kukłą o wyjątkowym charakterze, która stała się rozpoznawalną ikoną jego kariery. Dzięki tym występom, Gałązka zyskał szerokie uznanie w branży, a jego pokazy były często wyprzedane.
Lata na estradzie
Dla Jana Gałązki estrada była drugim domem. Jego energia i pasja były widoczne na każdym kroku, a występy przynosiły mu ogromną satysfakcję zawodową. Ukończył Państwową Szkołę Dramatyczną Teatru Lalek w Warszawie w 1951 roku, a dwa lata później zdał eksternistyczny egzamin aktorski w Krakowie. Choć przed "Czterdziestolatkiem" zagrał w niewielu produkcjach, występ w serialu umocnił jego pozycję w świecie sztuki. Aktor zawsze czuł się najlepiej na estradzie z Bartkiem, z którym związana była jego wielka kariera. Jerzy Gruza, reżyser "Czterdziestolatka" umieścił nawet postać Bartka w filmowej wersji serialu "Motylem jestem, czyli romans 40-latka".
Anna Seniuk o popularności po roli w "Czterdziestolatku"
Mistrz humoru
O samym Gałązce krążyła niezwykle zabawna anegdota. Wiązała się ona z wizytą aktora i Jerzego Gruzy u Tadeusza Łomnickiego, który był wówczas rektorem szkoły teatralnej w Warszawie. Jan Gałązka udawał wówczas, że dzwoni do Sochaczewa i nie może do nich przyjechać, gdyż dostał propozycję zagrania w "Rewizorze". W rzeczywistości był to jedynie epizod. Nie przeszkadzało to jednak aktorowi robić przed Łomnickim pokazu swoich komediowych umiejętności. Gdy Gruza próbował ratować sytuację, Łomnicki powiedział do reżysera o Gałązce, że jest niczym "amerykański aktor".
Do pamięci przeszła także parodia Hamleta przez Gałązkę, gdy imituje głosy Władysława Hańczy, Aleksandra Dzwonkowskiego i Adolfa Dymszy.
Jan Gałązka - Parodia Hamleta głosami aktorów 1963 r
Jan Gałązka zmarł 30 stycznia 1981 roku w wieku zaledwie 57 lat. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Zgodnie z jego życzeniem, Bartek spoczął wraz z nim w trumnie.
Co ciekawe jego brat, Witold Gałązka, także był aktorem. Wystąpił u boku Jana w "czterdziestolatku", gdzie wcielił się w brata Walendziaka, Witka. Aktor ma obecnie 99 lat.