Alicja przed Eurowizją robi to, czego nie chciała Steczkowska. "Ledwo żyję"
Do eurowizyjnego półfinału z udziałem Alicji Szemplińskiej zostało mniej niż 50 dni. Reprezentantka Polski nie próżnuje. W "Pytaniu na śniadanie" opowiedziała o nowej wersji utworu "Pray", który nagrała z chórem w kościele. "Ledwo żyję, ale jest świetnie" - przyznała.
Alicja Szemplińska z utworem "Pray" będzie reprezentować Polskę na Eurowizji 2026. Rywalizację rozpocznie od 1. półfinału, który odbędzie się 12 maja. Wówczas wykona wersję znaną z preselekcji — revamp tej kompozycji nie jest już możliwy.
Nowa wersja powstaje w ramach serii "Eurovision - a little bit more" . To promocyjna seria ekskluzywnych nagrań, w których uczestnicy konkursu pokazują alternatywne wykonania własnych piosenek, śpiewają covery innych hitów lub wersje akustyczne swoich.
Rok temu Justyna Steczkowska nie brała udziału w tym cyklu, ponieważ skupiała się na realizacji teledysku do "Gai". Materiał Alicji Szemplińskiej powstał w kościele w Ciechanowie ze względu na dobrą akustykę. Wokalistkę wspierał chór gospelowy. Premiera zaplanowana jest na kwiecień na kanale Eurowizji na YouTube.
Nagrywamy wersję specjalną mojego utworu "Pray". Nagrywamy wersję a cappella z chórem gospelowym, więc myślę, że to miejsce jest idealne pod takie wydarzenie. [...] Będzie aranż, którego nikt się nie spodziewał – live sesja utworu — mówiła w "Pytaniu na śniadanie'.
Anna Bajak z Sienna Gospel Choir dodała, że współtworzenie projektu dla członków jej zespołu jest wyróżnieniem. Łatwo nie było, ponieważ wszystko musiało powstać w ekspresowym tempie (Alicja została wybrana przez widzów TVP w ostatnim możliwym terminie).
To wielka przyjemność zaśpiewać z nią, natomiast nie jest to łatwe ze względu na to, że goni czas, trzeba wszystko zrobić bardzo szybko – komentowała chórzystka.
Alicja Szemplińska "ledwo żyje" przez Eurowizją
Alicja Szemplińska nie ukrywała, że okres przed Eurowizją 2026 jest dla niej wymagający. Nie ma czasu na nic oprócz przymiarek stroju na Eurowizję, wizyt w studiu i lekcji u nauczyciela śpiewu.
Ledwo żyję, ale jest świetnie. Staram się nie stresować. Wiem, ile czasu zostało, ale teraz staram się skupić na tym, żeby jak najlepiej się przygotować — przyznała.
Podczas nadchodzącej Wielkanocy liczy na chwilę wytchnienia. Tuż po wolnym rusza w trasę po Europie, by promować "Pray" i przekonywać słuchaczy, by w maju głosowali na Polskę.
Odwiedzę Amsterdam, Londyn, bo tam będą największe pre-party. Już nie mogę się doczekać — podsumowała.