Andrzej Seweryn o zarzutach o "antypolskości"
Aktor podkreślił, że od pewnego czasu słyszy oskarżenia o antypolskie nastawienie, z którymi się nie zgadza. - Mnie to o tyle nie porusza, ponieważ ja znam prawdę o sobie. Jestem patriotą, ani lepszym ani gorszym od tych, którzy mnie oskarżają o antypolskość, patriotą, który kocha i hymn Polski, i wzrusza się tym, i słowami i melodią, i kocham flagę polską - mówi Seweryn w rozmowie wideo opublikowanej przez walbrzych24.com.
W tej samej wypowiedzi nawiązał też do kwestii wsparcia dla Ukrainy, przedstawiając ją jako element interesu Polski. - Prawdziwy patriota Polski powinien popierać Ukrainę, bo jest to w interesie mojej ojczyzny, Polski - dodał.
"Afera z hymnem" i kulisy nagrania z Warszawy
Andrzej Seweryn odniósł się bezpośrednio do zarzutów związanych z zachowaniem podczas hymnu. Zasugerował, że na nagraniu mogło dojść do rozbieżności między obrazem a dźwiękiem.
Jeżeli ktoś mówi, że ja się odwracam od hymnu polskiego, to po prostu jest to jakaś aberracja, nie wiem czy tam dźwięk nie jest przesunięty, trudno mi to oceniać - powiedział.
Aktor przekazał też, jak według niego wyglądała sytuacja za kulisami wydarzenia.
Kiedy staliśmy za kulisami tego wydarzenia, tak przy hymnie polskim, jak i przy hymnie ukraińskim, troszkę chory wtedy byłem, wstałem i wysłuchiwałem obu hymnów do końca i kropka - zakończył Andrzej Seweryn w wywiadzie dla walbrzych24.com.