Andrzej Seweryn komentuje aferę z hymnem Polski. "To jakaś aberracja"

Andrzej Seweryn odniósł się do fali krytyki po publikacji w internecie nagrania zza kulis wydarzenia z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy w Warszawie. W sieci pojawiły się zarzuty, że aktor nie uszanował "Mazurka Dąbrowskiego" i w czasie polskiego hymnu miał przechadzać się po scenie. Swoje stanowisko przedstawił w wywiadzie wideo dla portalu walbrzych24.com.

Andrzej Seweryn, Polish actor participates in the celebration of Ukrainian Independence day on Castle Square in central Warsaw, Poland on August 24, 2026. (Photo by Dominika Zarzycka/NurPhoto via Getty Images)Andrzej Seweryn 24 sierpnia 2026 roku na Dniu Niepodległości Ukrainy (Photo by Dominika Zarzycka/NurPhoto via Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Maciej Gąsiorowski

Andrzej Seweryn o zarzutach o "antypolskości"

Aktor podkreślił, że od pewnego czasu słyszy oskarżenia o antypolskie nastawienie, z którymi się nie zgadza. - Mnie to o tyle nie porusza, ponieważ ja znam prawdę o sobie. Jestem patriotą, ani lepszym ani gorszym od tych, którzy mnie oskarżają o antypolskość, patriotą, który kocha i hymn Polski, i wzrusza się tym, i słowami i melodią, i kocham flagę polską - mówi Seweryn w rozmowie wideo opublikowanej przez walbrzych24.com.

W tej samej wypowiedzi nawiązał też do kwestii wsparcia dla Ukrainy, przedstawiając ją jako element interesu Polski. - Prawdziwy patriota Polski powinien popierać Ukrainę, bo jest to w interesie mojej ojczyzny, Polski - dodał.

"Afera z hymnem" i kulisy nagrania z Warszawy

Andrzej Seweryn odniósł się bezpośrednio do zarzutów związanych z zachowaniem podczas hymnu. Zasugerował, że na nagraniu mogło dojść do rozbieżności między obrazem a dźwiękiem.

Jeżeli ktoś mówi, że ja się odwracam od hymnu polskiego, to po prostu jest to jakaś aberracja, nie wiem czy tam dźwięk nie jest przesunięty, trudno mi to oceniać - powiedział.

Aktor przekazał też, jak według niego wyglądała sytuacja za kulisami wydarzenia.

Kiedy staliśmy za kulisami tego wydarzenia, tak przy hymnie polskim, jak i przy hymnie ukraińskim, troszkę chory wtedy byłem, wstałem i wysłuchiwałem obu hymnów do końca i kropka - zakończył Andrzej Seweryn w wywiadzie dla walbrzych24.com.
Wybrane dla Ciebie