Andrzej Seweryn o tym, dlaczego jego syn nie mówi po polsku
Znany i ceniony aktor Andrzej Seweryn miał aż pięć żon. Doczekał się także trojga dzieci, córki Marii oraz synów Yanna i Maximiliena. Niestety synowie, którzy wychowali się we Francji nie mówią w języku polskim. Były mąż Krystyny Jandy wyjawił tego powody w "Dzień dobry TVN".
Droga do języka ojca
Maximilien Seweryn, syn Andrzeja Seweryna i francuskiej aktorki Mireille Maalouf, nigdy nie posługiwał się biegle językiem ojczystym swojego ojca. Jego dziecięcy bunt sprawił, że odrzucił polski na rzecz innych języków. - Językiem dziecka jest język matki - wyjaśniał Andrzej Seweryn w programie "Dzień Dobry TVN", przyznając się do próby nauki syna poprzez nagrywanie rozmów. - Rozmawiałem z Maximilienem, kiedy on był małym dzieckiem, nagrywałem nawet pytania i odpowiedzi jego po polsku, ale potem szkoła przyszła, życie. Żałuję trochę - powiedział
Kariera młodego Seweryna
Pomimo barier językowych, Maximilien Seweryn odnosi sukcesy na międzynarodowej scenie aktorskiej. Jego występy w produkcjach takich jak "Lupin", "Maria Antonina" oraz "Notre-Dame płonie", "Wersal. Prawo krwi", "Stacja Berlin" przyniosły mu uznanie. Maximilien wystąpił także w polskich filmach "Chopin, Chopin" i "Doppelgänger. Sobowtór". Ojciec, będąc pod wielkim wrażeniem jego pracy w sztuce "Alfabet opatrzności" w Paryżu, nie krył dumy z talentów syna.
Cudowne przedstawienie. (...) Max tam gra. On gra tak, jak ja bym nie potrafił grać - ani kiedy byłem młody, ani kiedy byłem starszy, a już dzisiaj to na pewno nie. To, co wyprawiają ci aktorzy tam - tańczą, śpiewają, grają burleskę, komedię, dramat, ciała fantastycznie wykształcone, w znakomitym rytmie. Wszystko rozumiem, teksty rozumiem. Cudowne oświetlenie, cudowna fabuła, która opowiada o tym, że pisarz napisał powieść o spaleniu biblioteki w Aleksandrii. Wielkie, wielkie dzieło. Okazuje się, że w innych miejscach na świecie też takie dzieło zostało napisane i z tego wynika cała fabuła - wyjaśnił podekscytowany polski aktor.
Przełamanie barier
Mimo że Maximilien często występuje na zagranicznych scenach, nie zapomina o swoich korzeniach. Planuje nauczyć się polskiego i naprawić błędy z przeszłości. Jak sam mówi, jest to jedno z jego priorytetowych zadań na najbliższe lata.
Andrzej Seweryn o młodych filmowcach: "Chcę się od nich uczyć"
Jest to jeden z takich projektów, które mam na najbliższe lata zaplanowane. Chcę się nauczyć polskiego, ale muszę powiedzieć, że to nie jest kwestia tego, że przez taty zaniedbania nie nauczyłem się języka polskiego. Miałem taki kryzys, taki okres buntu, kiedy miałem 5 lat, bo w tym okresie mówiłem bardzo dobrze. I w tym wieku powiedziałem: "Tato, nie chcę już mówić po polsku". To moja wina, wszystko moja wina - zażartował Maximilien podczas łączenia ze studiem TVN.
Andrzej Seweryn ma jeszcze starszego syna, Yanna, którego ma z trzecią żoną Laurence Bourdil, w którą był w latach 1982–1987 oraz córkę Marię Seweryn ze swojego drugiego małżeństwa z Krystyną Jandą.
Naprawdę byłem dumny z mojego syna, bo uważam, że zrobił fantastyczną robotę, fantastyczną. (...) Ja na Maxa i na Marię patrzę jako zawodowiec. Obserwuję, jak on pracuje i obserwuję, jak ona pracuje, i potrafię to ocenić, czasami skrytykować - wyznał na koniec gość "Dzień Dobry TVN".