Bezdomny Jaruś w "Chłopakach do wzięcia": "Nie chcieli dać mieszkania"
W nowym odcinku "Chłopaków do wzięcia" Jaruś Mergner opowiedział o tym, jak radził sobie, gdy był bezdomny. "Tak się skończyło, że na ławce zostałem" - relacjonował. Internauci zareagowali od razu, ale nie wszyscy współczuli celebrycie. Jak obecnie wygląda jego sytuacja mieszkaniowa?
Jaruś z "Chłopaków do wzięcia" kilka miesięcy temu wyprowadził się z mieszkania żony Gosi. Przez chwilę nocował u mamy, jednak aktualnie są skonfliktowani i nie utrzymują ze sobą kontaktu. Okazuje się, że celebrycie nie był obcy problem bezdomności.
W nowym odcinku programu wyemitowano materiał z tego okresu. Bohater leżał na ławce i opowiadał, jak sobie radzi. Wcześniej miał mieszkanie komunalne, ale po ślubie z niego zrezygnował. Urzędnicy nie chcieli przyznać mu go ponownie.
Nie chcieli dać mieszkania, powiedzieli — do noclegowni. Tak się skończyło, że na ławce zostałem. A na ławce to niewygodnie. I co? Źle się skończyło. Nie ma, jak to w mieszkaniu. Bo aż nogi bolą od tej ławki, tyle miesięcy leżeć. Człowiek prosił, prosił, a oni nic — mówił sam zainteresowany.
Jaruś z "Chłopaków do wzięcia" zaprezentował sposób leżenia na ławce i pokazał swojego wiernego towarzysza — psa. Wyjaśnił, że z Puszkiem razem spacerowali. Nagranie wzbudziło dużo emocji wśród internautów.
"Gdzie są teraz ci wszyscy jego koledzy?", "Trzeba mu pomóc". "Zamiast tak leżeć na tej ławce, to naprawdę można iść do pracy", "Proszę zarobić i sobie wynająć, nie ma nić za darmo", "Szkoda mi, go', "Mógł nie rezygnować z tego komunalnego", "Dziwne, że Gosia nic z tym nie robiła" — komentowali na Facebooku.
Jaruś z "Chłopaków do wzięcia" już nie jest bezdomny
Fani martwili się, czy obecnie celebryta wciąż jest w kryzysie bezdomności. Prawdopodobnie udało mu się tego uniknąć. Wskazali, że wynajmuje małe mieszkanie w Chocianowie, które również zdążył pokazać w "Chłopakach do wzięcia". Ponadto może liczyć na pomoc Sebastiana, kolegi z programu.
Miasto nie chciało pomóc. Powiedzieli: "A to niech pan sobie wynajmie". [...] Teraz tu mieszkam, w Chocianowie, bez ich łaski. Jestem taki, że dam sobie radę, ale chciałem sprawdzić, czy coś pomogą, czy nie — narzekał w jednym z odcinków.