Bosacka i Schuchardt na kolacji w stylu "Lalki". Aukcja sięga 4 tys. zł
"Podczas kolacji po muzeum oprowadzi Bolesław Prus we własnej osobie" - czytamy w opisie aukcji zorganizowanej w ramach WOŚP dla fanów "Lalki". Pomysłodawczyni, Katarzyna Bosacka, przekazała szczegóły. Najhojniejszy darczyńca może zacierać ręce — tego wieczoru zobaczy też Tomasza Schuchardta.
Katarzyna Bosacka jest jedną z osób, które zachęcają do składania datków na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. W tym roku zorganizowała aukcję, która związana jest z powstającym dla Netflixa serialem "Lalka" na podstawie powieści Bolesława Prusa.
Osoba, która wpłaci najwięcej, będzie mogła w jej towarzystwie zjeść kolację w muzeum poświęconym twórczości artysty w Nałęczowie. Ucztę dla czterech osób przyrządzą szefowie kuchni z Lublina. Zaserwują m.in. wyselekcjonowane sery, regionalne przetwory i pomysłowe napoje.
Kolacja idealna dla miłośników literatury i filmu, tegorocznych maturzystów oraz wielbicieli dobrego jedzenia. Przy stole anegdoty i opowieści o życiu i twórczości słynnego pisarza, ciekawostki dotyczące "Lalki", "Faraona" i innych utworów Prusa — dodała w opisie licytacji.
Katarzyna Bosacka nie będzie jedyną gwiazdą tego wieczoru. O dobre samopoczucie zwycięzcy aukcji ma zadbać również Tomasz Schuchardt, odtwórca roli Stanisława Wokulskiego w serialu Netflixa, którzy przygotuje "niespodziankę filmową". To nie koniec atrakcji.
Podczas kolacji po muzeum oprowadzi Bolesław Prus we własnej osobie — czytamy.
Szczegóły tego, kto wcieli się w zmarłego w 1912 roku pisarza, pozostają tajemnicą. Wiadomo za to, że na razie o wygraną w licytacji walczą 22 osoby, a jedna z nich zadeklarowała wpłatę w wysokości 4350 zł. Aukcja trwa do 9 lutego, więc kwota może się zmienić. Realizacja przedsięwzięcia nastąpi w okresie do 4 miesięcy.
Trwa druga aukcja dla fanów "Lalki" z udziałem Kamili Urzędowskiej
Fani "Lalki" mają w czym wybierać — równocześnie w ramach 34. finału WOŚP trwa aukcja, dzięki której można zdobyć zaproszenie na premierę filmu "Lalka", którego koproducentem jest TVN (powstaje w tym samym czasie, co obraz Netflixa).
Organizuje ją aktorka Kamila Urzędowska, która w tej wersji gra Izabelę łęcką (obok Marcina Dorocińskiego jako Stanisława Wokulskiego). Jak sądzicie, która oferta finalnie zdobędzie więcej funduszy?