"Brednie, czyli co smalone?". Uczestnika "Milionerów" aż zatkało

W 60. odcinku "Milionerów" uczestnik musiał zmierzyć się ze słowem "smalone". Niestety sam nie dał rady, dlatego musiał poprosić o pomoc publiczność. Jego wizja okazała się niesłuszna.

Uczestnik "Milionerów" otrzymał pytanie o "duby".Uczestnik "Milionerów" otrzymał pytanie o "duby".
Źródło zdjęć: © Facebook
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Uczestnik skorzystał z koła ratunkowego przy pytaniu za 5 tys. zł dotyczącym słowa "smalone".
  • Publiczność wskazała wariant A, co pozwoliło graczowi grać dalej.
  • Ostatecznie zakończył udział z 2 tys. zł. Poległ na pytaniu za gwarantowane 50 tys. zł o synonimy "szlafroka" wymyślone przez Witkacego.

W 60. odcinku "Milionerów" emocje podkręciło pozornie niegroźne pytanie językowe. Po krótkim występie pani Agnieszki, która odpadła na zadaniu matematycznym, ale zachowała 50 tys. zł, do gry wszedł pan Szymon z Radzymina. Już w pierwszych minutach musiał zmierzyć się z zagwozdką o "smalone".

Uczestnik "Milionerów" otrzymał pytanie o "smalone"

Problem pojawił się przy pytaniu za 5 tys. zł, które brzmiało: "Brednie, czyli co smalone?". Wariantami odpowiedzi były: A: duby, B: dudy, C: buby, D: budy. Po namyśle zdecydował się na koło ratunkowe i poprosił o wsparcie publiczność. Większość osób na widowni wskazała wariant A. Poszedł za ich głosem i był to strzał w dziesiątkę — odpowiedź okazała się poprawna i pozwoliła kontynuować grę. Pierwotnie obstwiał niepoprawną odpowiedź B.

"Duby" najczęściej funkcjonują w języku polskim w utartym frazeologizmie "duby smalone", który oznacza brednie, androny, nonsensy lub głupstwa. Określenie to, spopularyzowane m.in. przez Mickiewicza, odnosi się do mówienia rzeczy niedorzecznych. W znaczeniu dosłownym, dawniej oznaczało okopcone gałęzie dębowe.

Choć udało się przebrnąć przez newralgiczne pytanie o "smalone", kolejne etapy okazały się trudniejsze. Pan Szymon nie zdołał znacząco powiększyć puli i finalnie odszedł ze studia z 2 tys. zł. Zatrzymało go pytanie o gwarantowane 50 tys. zł, dotyczące słowotwórczej fantazji Witkacego.

W kluczowym momencie prowadzący Hubert Urbański odczytał zestaw rzadkich określeń wymyślonych przez Witkacego: "leniwnik”, "rozmemlnik" i "wylegadło" a pytanie dotyczyło ich synonimu.

Wariantami były: A: kanapa, B: koc, C: szlafrok, D: piżama. Gracz postawił na kanapę i tym razem niepoprawnie, gdyż prawidłową odpowiedzią był wariant C: szlafrok.

Wybrane dla Ciebie