Córka Marcina Prokopa nie pójdzie w jego ślady. Zdradził jej plany
Marcin Prokop w sobotnim wydaniu programu Mateusza Hładkiego podzielił się wzruszającym wyznaniem o córce Zosi. Dziennikarz mówił o dumie, miłości i szacunku dla jej wyborów, nie kryjąc emocji podczas rozmowy.
Najważniejsze informacje
- Marcin Prokop podkreślił, że córka Zosia wybrała naukową ścieżkę: kognitywistyka i sztuczna inteligencja.
- Dziennikarz mówił o wychowaniu bez presji i o dumie z dojrzałości córki.
- Nic nie wskazuje na to, żeby córka Marcina Prokopa miała podążyć jego śladami.
W ostatnim wydaniu programu Mateusza Hładkiego "Mówię wam" prezenter TVN otworzył się na temat życia rodzinnego. W szczerej rozmowie zaznaczył, że rodzina to jego priorytet, a szczególne miejsce zajmuje w nim córka Zofia.
Marcin Prokop zabrał głos nt. córki
Prezenter i wieloletni gospodarz programu "Dzień dobry TVN", od lat związany z Marią Prażuch-Prokop, mówił o Zosi z wyraźnym wzruszeniem. Zaznaczył, że nigdy nie stawiał jej ostrych granic i nie oczekiwał, by podążała jego śladem w mediach.
Moje dziecko jest moim największym skarbem, największym sukcesem, największą dumą i zajmuje najwięcej miejsca w moim sercu moja córeczka, bo jest wyjątkową osobą - przekazał dziennikarz.
Marcin Prokop podkreślił, że jego córka dorastała bez presji i nadmiernych oczekiwać: "Nie była nigdy wychowywana w presji jakichkolwiek oczekiwań, nigdy nie miała niczego narzucane, nigdy nie miała stawianych żadnych wyrazistych granic, to możesz, tego nie możesz" - dodawał.
Córka Marcina Prokopa podjęła już decyzję dot. jej przyszłości. "Już w tej chwili sama wybrała. Ona chce być naukowcem. Zajmuje się kognitywistyką, zajmuje się sztuczną inteligencją, zajmuje się naukami ścisłymi i na razie deklaruje, że chciałaby pracować na uczelni, więc mądra dziewczyna" – kontynuował.
W kolejnym fragmencie rozmowy dziennikarz zwrócił uwagę na dojrzałość córki. Przyznał, że imponuje mu jej powaga i poukładanie. "Pomimo to i powiem to z pełną odpowiedzialnością, jest osobą znacznie bardziej poważną, znacznie bardziej dojrzałą, znacznie bardziej ogarniętą niż ja i Marysia razem wzięci" – stwierdził.