Długi i groźba eksmisji. Ujawnił problemy Jarusia z "Chłopaków do wzięcia"
Według aktora i freak fightera Arkadiusza Tańculi informacja o anulowaniu gali Prime MMA doprowadziła Jarusia z "Chłopaków do wzięcia" do płaczu. Na kanale Szalony Tańcula na YouTube zdradził, że celebryta boryka się z problemami finansowymi. Groziła mu eksmisja z wynajmowanego mieszkania.
Jaruś Mergner z "Chłopaków do wzięcia" miał stanąć na ringu z Krzysztofem "Bandziorkiem" Dzierżoniowskim, kolegą z programu. Do walki nie doszło. Wydarzenie zostało odwołane, a niedoszły zawodnik nie zniósł tego dobrze.
Jaruś oczywiście się popłakał, jak się dowiedział. Mówił, że ma niezapłacone rachunki za mieszkanie — ujawnił Arkadiusz Tańcula na kanale Szalony Tańcula.
Dodał, że bohater "Chłopaków do wzięcia" jest w złej sytuacji finansowej, a brak spłaty należności względem właścicieli wynajmowanego przez niego mieszkania poskutkowałby natychmiastową eksmisją.
Mówił, że jak nie zapłaci jeszcze jednej czy dwóch opłat, to zaraz go będą eksmitować i nie będzie miał gdzie mieszkać. I wtedy naprawdę będzie bezdomny — opowiadał.
Arkadiusz Tańcula, aktor znany z epizodycznych występów w serialach (np. w "Ojcu Mateuszu" lub "Komisarzu Alexie"), stwierdził, że "opłacił mu ten rachunek", jednak "nie ma się czym chwalić". Odniósł się również do influencerskich wyborów potrzebującego kolegi.
Z zaskoczeniem przyjął informację, że Jaruś z "Chłopaków do wzięcia" po fiasku bokserskiej gali przyjął propozycję od Grzegorza "Hellboya" Głuszcza (byłego uczestnika "Hotelu Paradise"), by brać udział w jego transmisjach internetowych jako gość.
Jaruś za 1500 zł leci na Cypr robić kontent. A u nas, jak miał zarobić 50 razy tyle, to był problem — podsumował Arkadiusz Tańcula.
Kontrowersje wokół Prime MMA 16. Dlaczego odwołano galę?
Gala Prime MMA 16 nie doszła do skutku w planowanej formie głównie przez poważny skandal wizerunkowy. Powodem była kontrowersyjna koncepcja tzw. "Kloszard Kombat", czyli planowane walki osób w kryzysie bezdomności lub trudnej sytuacji życiowej.
Pomysł wywołał ogromną falę krytyki w mediach i internecie. Zarzucano organizatorom wykorzystywanie osób słabszych i robienie widowiska z ludzkiej biedy. Sprawa była na tyle poważna, że pojawiły się zawiadomienia do prokuratury. W efekcie Prime MMA straciło miejsce organizacji wydarzenia, co praktycznie uniemożliwiło przeprowadzenie gali.