Dramat Jeremy'ego Clarksona. Musiał dzwonić po karetkę

Jeremy Clarkson ujawnił, że po błędzie podczas terapii raka prostaty przeżył dramatyczne chwile. W środku nocy do byłego gospodarza "Top Gear" wezwano karetkę po "bardzo poważnym nagłym wypadku".

Farmers Rally In London Against Proposed Changes To Inheritance Tax
LONDON, ENGLAND - NOVEMBER 19: TV presenter Jeremy Clarkson speaks to the crowd during a farmers demonstration on Whitehall on November 19, 2024 in London, England. Thousands of farmers descended on central London to protest against changes to inheritance tax announced in the budget last month. The farmers argue that the changes will destroy family farms and that the nation's food security is at risk, while the government says that the change will likely affect only around 500 larger estate farms. (Photo by Dan Kitwood/Getty Images)
Dan Kitwood
bestof, topixDramat Jeremy'ego Clarksona. Musiał dzwonić po karetkę
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2024 Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Jeremy Clarkson trafił do szpitala po tym, jak podczas rekonwalescencji po operacji raka prostaty za wcześnie wrócił do leków rozrzedzających krew.
  • Prezenter mówił o "bardzo dużym alarmie" w środku nocy i bólu ocenianym przez niego jako skrajny.
  • Clarkson przekazał, że jest w remisji, a niedawny test PSA nie wykazał oznak nowotworu.

Jeremy Clarkson ujawnił, że po operacji związanej z leczeniem raka prostaty został pilnie przewieziony do szpitala. Jak przyznał, sam popełnił błąd, który doprowadził do poważnych komplikacji zdrowotnych. O sprawie informują brytyjskie media, w tym "Daily Express" i "The Times".

Dramatyczne chwile pokazano w finałowym odcinku piątego sezonu programu "Clarkson's Farm" na Prime Video. Widzowie mogą zobaczyć, jak prezenter opuszcza farmę Diddly Squat karetką, a następnie leży w szpitalnym łóżku.

Clarkson wyjaśnił w rozmowie z "The Times", że problemy zaczęły się, gdy zbyt wcześnie wrócił do przyjmowania leków na serce, w tym preparatów rozrzedzających krew.

Synoptycy już wiedzą, co czeka Polskę latem. Jedno szczególnie zwraca uwagę

To było koszmarne i to w pełni moja wina. Brałem leki na problemy kardiologiczne i musiałem je odstawić na czas leczenia raka. Dwa lub trzy tygodnie po operacji pomyślałem, że lepiej będzie, jeśli znowu wezmę te leki przeciwzakrzepowe. Wielki błąd, ogromny - powiedział Clarkson.

Prezenter przyznał, że decyzja doprowadziła do "bardzo dużego nagłego wypadku" w środku nocy. Ból określił jako poważny, a kolejny zabieg nazwał "spektakularnie bolesnym".

Były prowadzący "Top Gear" przekazał jednak dobre wiadomości. Agresywna postać raka prostaty, z którą się zmagał, jest obecnie w remisji.

Clarkson podkreślił, że kluczowe znaczenie miało szybkie wykrycie choroby. Dwa miesiące temu przeszedł badanie PSA, które nie wykazało oznak nowotworu.

Widziałem tak wielu ludzi, którzy zmarli na raka. Nie sposób sobie wyobrazić, jak to jest żyć ze świadomością, że choroba cię zabije - powiedział Clarkson, apelując do mężczyzn o regularne wykonywanie badań przesiewowych.

To nie pierwszy raz, gdy Jeremy Clarkson mierzy się z problemami zdrowotnymi. W 2024 r. lekarze ostrzegli go, że był blisko zawału. W szpitalu wszczepiono mu dwa stenty.

Wybrane dla Ciebie