Dziewczyna Andrzeja z Plutycz ma na imię Krzysztofa. Gienek się wygadał
W jubileuszowym 300. odcinku "Rolnicy. Podlasie" Gienek Onopiuk podzielił się przemyśleniami na temat potencjalnej partnerki syna. Z jego słów wynika, że Andrzej z Plutycz już mógł ją poznać. Ma na imię Krzysztofa.
Gwiazdami programu "Rolnicy. Podlasie" niewątpliwie są Gienek, Jarek i Andrzej Onopiukowie ze wsi Plutycze. Mieszkają na pograniczu kultur, co wpłynęło na język, którym się porozumiewają. Mówią nie tylko po polsku.
No, bo mówimy w czterech językach — po rusku, po ukraińsku, po polsku i… po naszemu — opowiedzieli w "Rolnicy. Podlasie".
Andrzej z Plutycz przez 300. odcinków nie znalazł wspólnego języka z żadną kobietą, nad czym ubolewa jego ojciec Gienek. Nadzieje pokłada w nowej znajomości syna. Dał do zrozumienia, że spotyka się z Krzysią.
Żeby tu jakaś kobieta na stałe była, to inna byłaby rzeczywistość. Andrzej na tę kobietę czeka od lat. Stara się jak może i czeka. Może Krzysia zostanie... — zdradził.
Nestor rodziny Onopiuków dodał, że podarował synowi 50-hektarowe gospodarstwo, w którym razem hodują 41 krów i inne bydło. Andrzejowi z Plutycz brakuje tylko jednego — kobiety u boku, która "by go wspierała".
Szczegóły dotyczące domniemanej przyjaciółki Andrzeja z Plutycz pozostaje tajemnicą. Krzysia na pewno nie jest charyzmatyczną fanką, która ostatnio pojawiła się w materiałach na YouTube, ponieważ przedstawiła się jako Monika.
Udział ojca i synów w "Rolnicy. Podlasie" sprawił, że wieś Plutycze stała się popularna wśród turystów. Stacja Fokus TV z okazji jubileuszu poinformowała, że program średnio oglądało około 650 tys. widzów. Część z nich zobaczyła ulubionych bohaterów na żywo.
Wielu ludzi to wszystko, co wie o wsi, to z "Rolników" – komentował Jastrząb, przyjaciel rodziny.
Andrzej z Plutycz sprzedaje kubki ze swoim wizerunkiem. Oto ceny
Pod domem Onopiuków przez weekend pojawiało się nawet 300 samochodów. Gospodarze postanowili zrobić z tego użytek. Zaczęli sprzedawać na miejscu gadżety z własną podobizną.
Kalendarze, kubki i puzzle od Andrzeja z Plutycz kosztują 30 zł, breloki z ich wizerunkiem wycenili na 7 zł, zaś magnesy sprzedają po 10 zł. Gdy pokazali asortyment na YouTube, internauci ocenili go jako zbyt drogi.