Gorąco w "Sanatorium miłości". Emilia i Henryk skończyli razem w pokoju
Henryka i Emilkę poniosła atmosfera imprezy w stylu latynoskim. W 7. odcinku "Sanatorium miłości" nie poprzestali na wspólnym tańcu. Zaczęli się całować, a potem trafili razem do łóżka. "Lekka żenada" — komentowali internauci.
W trakcie imprezy emocje buzowały nie tylko w Mike'u, który zarzucił Teresie, że "jest złośliwa i pluje jadem". W tym czasie na parkiecie za ręce trzymali się Henryk Rz. z Gliwic i Emilka z Ozorkowa. Patrzyli sobie głęboko w oczy.
Możliwe, że to się dzieje — zauroczenie między mną a Heniem. Możliwe — mówiła sama zainteresowana.
W 7. odcinku "Sanatorium miłości" pokazano, że w pewnym momencie obdarzyli się namiętnym pocałunkiem w usta. Potem oboje wykrzyczeli to przed kamerą, dodając triumfalne gesty.
"Całowałem się z Emilką" — wołał Henryk. "Heniu pocałował mnie!" — wtórowała Emilka.
Świeżo upieczona para na tym nie poprzestała. Po imprezie wspólnie udali się do pokoju, gdzie kontynuowali wolne tańce. Nie obyło się bez kolejnych głębokich spojrzeń. Emerytka czule głaskała wybranka po policzku.
Potem razem leżeli w łóżku i rozmawiali. Widzowie zobaczyli, jak zauroczeni sobą seniorzy gaszą światło. Widzowie o swoich wrażeniach dali znać w mediach społecznościowych. Nie wszyscy byli zachwyceni.
"Emilka cała w skowronkach", "To ona pierwsza go pocałowała", "Czasu nie tracą", "Jakby mogła, to by go zjadła", "Każdy ma prawo do miłości, ale to, co tam się dzieje, to jakiś dramat. Wstyd, wręcz obrzydzenie", "Lekka żenada moim zdaniem", "To tylko chwilowe pożądanie", "Henio w natarciu", "Emilki to mi szkoda. Ewidentnie ma nadzieję na coś więcej" - pisali na Instagramie i Facebooku.
"Sanatorium miłości". Henryk J. zaprosił Ewę na bal
Następnego dnia ich relacja była tematem rozmowy Henryka J. i Ewy. Podczas wspólnego joggingu kuracjusz wprost oznajmił koleżance, że powinna brać przykład z Emilii i pozwolić mu bardziej się do siebie zbliżyć.
Ona nie podzielała tego entuzjazmu i strofowała go, że są tylko kolegami. Zgodziła się jednak towarzyszyć mu podczas balu kończącego turnus. Henryk J. uznał, że to dla niego zaszczyt i wyróżnienie. Jak sądzicie, pomiędzy Emilią a Henrykiem Rz. rzeczywiście rodzi się prawdziwe uczucie?