W 1999 r. Bartosz Żukowski zdobył ogromną popularność dzięki roli Waldusia Kiepskiego w serialu "Świat według Kiepskich". Przez kilka lat był jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów sitcomu, jednak w 2004 r. postanowił odejść z produkcji w obawie przed zaszufladkowaniem. Spróbował sił w innych projektach.
Zagrał m.in. w "Tylko mnie kochaj", "Domu złym" i "Ojcu Mateuszu", ale nie udało mu się przebić sukcesu "Świata według Kiepskich". W 2011 r., po sześciu latach przerwy, wrócił do roli Waldusia i pozostał w obsadzie aż do zakończenia produkcji w 2022 r.
Bartosz Żukowski nie zniknął wtedy z życia publicznego. Epizodycznie pojawiał się w serialach (np. "Projekt ufo", "Zatoka szpiegów"), a w 2025 r. zaskoczył fanów, decydując się na udział w gali Fame MMA.
Debiut 51-latka w formule freak fightów zakończył się porażką już w pierwszej rundzie przez techniczny nokaut w wykonaniu Tomasza "Szalonego Reportera" Matysiaka. Przygoda z ringiem była dla artysty zaskakująca.
To była zupełnie inna trema niż np. w teatrze. Z jednej strony lęk, bo to pierwszy raz, sytuacja totalnie nieznana, niekomfortowa, z drugiej lęk przed bólem. Ale bardzo mi się podobało, mega adrenalina. [...] Jestem jednak z siebie dumny, że wygenerowałem tyle siły i mocy, by wyjść do klatki — opowiadał w "Super Expressie'.
Równolegle kontynuował działalność teatralną. Bartosz Żukowski regularnie występuje na scenach całej Polski w spektaklu "The Strings" w reżyserii Macieja Kowalewskiego. Sztuka opowiada o grupie mężczyzn, którzy na życiowym zakręcie postanawiają założyć zespół muzyczny. W obsadzie są również Michał Koterski, Krzysztof Wieszczek i Piotr Borowski.
Głośny rozwód Bartosza Żukowskiego
Odtwórca roli Waldusia w "Świecie według Kiepskich" w 2020 r. rozwiódł się z Ewą Coll, z którą ma córkę Polę. Rozstaniu towarzyszył konflikt i wzajemne oskarżenia (dotyczyły m.in. praw do mieszkania), które przez długi czas były komentowane w mediach. Bartosz Żukowski nie ukrywał, że był to dla niego bardzo trudny okres.
Nawet nie chcę do tego wracać, bo to już było. To minęło. Teraz relacje między mną a moją byłą małżonką są co najmniej poprawne. Wszystko ewoluuje w bardzo fajnym kierunku. To ważne dla nas, a przede wszystkim dla Poli — mówił w podcaście Małgorzaty Ohme.