Gwiazdor disco polo nocował na parkingu w Dubaju. Chwali Niemców
Robert Klatt, lider zespołu disco polo Classic, poinformował w mediach społecznościowych, że utknął w Dubaju. W sobotę miał wracać do Polski, ale loty ze względu na stytuację na Bliskim Wschodzie zostały uziemione. Teraz pokazał w jakich warunkach spędził noc podczas bombardowania przez Iran.
Po ataku Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran i zabiciu irańskiego duchownego, ajatollaha Ali Hosejni Chamenei, w odwecie siły zbrojne Teheranu uderzyły w kraje leżące nad Zatoką Perską, gdzie znajdują się amerykańskie bazy wojskowe. Ucierpiał m.in. Dubaj w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Fragmenty dronów spadły na popularne hotele pięciogwiazdkowe.
W Dubaju w chwili ataku przebywało sporo Polaków, także celebrytów. Jednym z nich jest Robert Klatt, muzyk disco polo. Kuzyn Piotra Klatta, wokalisty zespołu Róże Europy, opisał sytuację, jaka dzieje się w jego hotelu.
Tak wygląda nocleg w hotelu, kiedy spadają pociski. Śpimy na parkingu podziemnym. Dostaliśmy koce, poduszki i kanapki — w sumie nie jest najgorzej - czytamy.
Potem napisał, że w strony polskich władz nie ma praktycznie żadnej pomocy.
A teraz najlepsze… Ambasada Polska w Abu Zabi nie pracuje w weekendy. Nawet w sytuacji krytycznej dla obywateli no bo po co. System powiadamiania Odyseusz — po otrzymaniu maila potwierdzającego rejestrację milczy. mObywatel — to samo, brak informacji. Numer MSZ działa, owszem. Miły pan odebrał wczoraj, ale nic nie wie. Powiedział, żeby kontaktować się z liniami lotniczymi. W sprawie płatności za hotele, które gwarantuje rząd ZEA — też brak konkretów. Wie, że coś takiego istnieje, ale formalności nie zna. Taka jest rzeczywistość na dziś - poinformował Klatt.
Według jego relacji, na zupełnie inną pomoc mogą liczyć Niemcy.
A teraz naprawdę najlepsze… Spotkałem tutaj rodzinę z Niemiec. Mają plan ewakuacji. Są utworzone grupy do autokarów. Jest plan ewakuacji lotniczej. A jednak można - napisał, oznaczając MSZ.