Zamachowski miał grać w "Kilerze". Zdradził, jaką postać
Zbigniew Zamachowski wyjawił, że został zaproszony do obsady kultowej komedii "Kiler", jednak nie zdecydował się na współpracę z reżyserem Juliuszem Machulskim. "Już nigdy mnie nie obsadził" - mówił w podcaście "Zza kadru". Jaka rola miała mu zostać powierzona?
Uwielbiany przez Polaków film "Kiler" miał premierę w 1997 roku. Zbigniew Zamachowski miał wtedy 36 lat. Reżyser Juliusz Machulski w swojej produkcji widział go jako postać drugoplanową. Aktor zdradził, że miał być "jednym z więźniów w krótkiej scenie w zakładzie karnym". Odmówił.
Trzeba by kiedyś zapytać Julka Machulskiego, czy to, że odmówiłem mu zagrania roli w "Kilerze" pierwszym sprawiło, że już nigdy mnie nie obsadził. [...[ Ja już nie pamiętam, o co tam poszło. Czasem to jest kwestia terminów, czasem różnych uzgodnień, czasem nie ukrywam, to są sprawy merkantylne. [...] Nigdy nie poróżniły nas wysokości honorariów, bo zresztą nigdy nie rozmawiamy na poziomie aktor, reżyser, producent jest od tego - opowiadał w podcaście "Zza kadru".
Zbigniew Zamachowski w 1997 roku wystąpił m.in. w filmach "Pułapka" i "Szczęśliwego Nowego Jorku" oraz w serialu "Sława i chwała". Mimo że nie zagrał w "Kilerze", to osiągnął sukces. Zdobył nagrodę "Wiktor" dla najlepszego aktora.
Zamachowski o premierze 5. części "Shreka". Podał termin
Fani artysty wkrótce będą mogli go usłyszeć w nowej odsłonie "Shreka". 64-latek podkłada głos pod głównego bohatera. Podejrzewa, że premiera animacji "Shrek 5" będzie miała miejsce jeszcze w tym roku.
Mój agent zadzwonił, że zabieramy się za podkładanie głosu do trailera i prawdopodobnie te anonse, które pojawiły się w internecie, że najnowszy piąty już "Shrek" pojawi się w okolicach Bożego Narodzenia 2026, czyli obecnego roku, mogą się spełnić. Tak mniemam, skoro już zabieramy się do tego zwiastuna, to nie po to, żeby film się nie pojawił. Już nie mogę się doczekać — mówił.
Zbigniew Zamachowski dodał, że "nie ma wiedzy, co będzie z osłem". Głosem tej postaci był Jerzy Stuhr, który zmarł w 2024 roku. Trwają dyskusje, jak można by go zastąpić. W grę wchodzą m.in. syn Maciej Stuhr oraz sztuczna inteligencja.
Sam jestem niezmiernie ciekaw, kto wejdzie w rolę Jerzego Stuhra, a nie będzie to łatwe, jeśli chodzi o postać osła, jakże kluczową przecież w tym filmie — podsumował.