Pajączkowska pokazała 12-letniego syna. Wróciła do horroru z dzieciństwa

Karolina Pajączkowska z okazji Dnia Dziecka podzieliła się zdjęciem z 12-letnim synem. Wyraziła nadzieję, że Nataniel będzie wspominał swoje dzieciństwo zupełnie inaczej, niż ona. "Przemoc w domu, brak nadziei na pomoc. [...] Pamiętam biedę tamtego okresu" - opisywała.

Karolina Pajączkowska w Dzień Dziecka wspomina dzieciństwoKarolina Pajączkowska w Dzień Dziecka wspomina dzieciństwo
Źródło zdjęć: © AKPA
Kacper Kulpicki

Karolina Pajączkowska w Dzień Dziecka opublikowała serię zdjęć. Na pierwszym pozowała z synem Natanielem, który urodził się w 2014 roku. Internauci na kolejnych mogli zobaczyć jej zdjęcia z dzieciństwa.

Gwiazda "Królowej przetrwania" podzieliła się archiwalnymi fotosami z różnych okresów szkoły oraz czasu, gdy pracowała w Wielkiej Brytanii. Dziennikarka zwróciła uwagę, że nie było jej łatwo na tych etapach życia.

Urodziłam się w latach 90. Pamiętam biedę tamtego okresu, codzienną niepewność o jutro. Przemoc w domu, brak nadziei na pomoc. Później była emigracja i nastoletnie życie na Wyspach Brytyjskich. Często czułam się obca i rozdarta. Żadne dziecko nie powinno przeżywać takich chwil. Powinno czuć się kochane, zaopiekowane i bezpieczne — oznajmiła na Instagramie.

Karolina Pajączkowska uważa, że powinnością każdego pokolenia jest zadbanie o to, by następnym żyło się lepiej. W jej przypadku się to udało, bo "zamieniła swój dom zły na dom dobry dla swojego syna". To, jak podkreśliła, jest jej największym sukcesem.

Przez całe lata nie wracałam do swojego dzieciństwa. Mam wrażenie, że przez ostatnie 11 lat na nowo przeżywam je ze swoim synkiem. Tym razem już w bezpieczeństwie, radości i tak jak każde dzieci powinno je pamiętać- czyli w dostatku — wyznała.

34-latka nie ukrywała, że czuje się szczęśliwa, widząc 12-letniego syna, który "patrzy z nadzieją i marzeniami w przyszłość". Pod wspólnym zdjęciem z Natanielem napisała, że Dzień Dziecka ma dla niej wyjątkowe znaczenie.

Pajączkowska samotnie wychowuje dziecko

Karolina Pajączkowska samotnie wychowuje dziecko i zajmuje się jego utrzymaniem. W jednym z odcinków "Królowej przetrwania" przyznała, że wszystko, co udało jej się osiągnąć zarówno zawodowo, jak i prywatnie, zawdzięcza tylko swojej ciężkiej pracy.

To jest trochę tak jak z kokosem — na zewnątrz ma tę skorupę, która potrafi niektórym spaść na głowę, albo czasami ciężko ją rozłupać — porównywała.
Wybrane dla Ciebie