Joanna Krupa rozebrała się w kampanii PETA. "To mogło mnie kosztować wszystko"
Joanna Krupa wróciła wspomnieniami do 2009 r., gdy rozebrała się w kampanii PETA. Przyznała, że decyzja była ryzykowna, lecz wynikała z chęci obrony zwierząt. Choć miała obawy, akcja okazała się przełomowa i pozytywnie wpłynęła na jej życie.
Najważniejsze informacje
- Joanna Krupa przypomniała kampanię PETA z 2009 r., która miała nagłośnić adopcje zwierząt i krytykować handel pupilami.
- Modelka przyznała, że udział wiązał się z dużym ryzykiem dla kariery, ale wpłynęło to pozytywnie na jej karierę.
- Wpis Krupy pojawił się przy okazji zimowych apeli o wsparcie schronisk.
Zima to czas, gdy schroniska najbardziej potrzebują wsparcia. W tym kontekście do pomocy zachęcają osoby publiczne, a w ostatnich dniach głośne były apele Dody. Jak opisała Plejada, do tematu wróciła także Joanna Krupa, która przypomniała swoją najszerzej komentowaną akcję — kampanię PETA z 2009 r. Skupiła się na kulisach decyzji oraz jej konsekwencjach dla kariery i rozpoznawalności.
Joanna Krupa wróciła do rozbieranej kampanii PETA z 2009 roku
Głównym motywem tamtej akcji była promocja adopcji i sprzeciw wobec handlu zwierzętami. Plakat z Joanną Krupą, która pozowała nago z psami, obiegł media na całym świecie. Intymne miejsca przysłaniał trzymany przez nią krzyż, a całość dopełniały anielskie skrzydła i aureola. Hasło brzmiało: "Bądź aniołem dla zwierząt, zawsze adoptuj, nigdy nie kupuj".
Krupa przyznała, że decyzja była obarczona realnym ryzykiem zawodowym. "To mogło mnie kosztować karierę. Mogło mnie kosztować wszystko. Ale wiedziałam, że było warto, bo zwierzęta są tego warte" - napisała w mediach społecznościowych. Podkreśliła, że właśnie takie działania robią różnicę, gdy temat wymaga mocnego nagłośnienia.
Modelka i prezenterka oceniła też skuteczność głośnej kampanii. "Czasem trzeba być gotowym zaryzykować komfort, reputację i bezpieczeństwo, żeby zrobić hałas na tyle głośny, by świat w końcu usłyszał. I to zadziałało. Ten przekaz obiegł świat. Tak wygląda prawdziwy aktywizm" - dodała. Wpis wpisał się w falę próśb o pomoc dla zwierząt podczas mrozów i przypomniał o praktycznych formach wsparcia jak adopcja czy darowizny.
Krupa zwróciła uwagę, że kontrowersyjna decyzja stała się dla niej momentem przełomowym także na polskim rynku. Wspomniała, że to właśnie po tej kampanii wiele osób w kraju zaczęło kojarzyć jej działania na rzecz zwierząt. W ocenie Krupy głośny przekaz może realnie zmienić losy zwierząt i budować długofalową wrażliwość na ich potrzeby.
W kontekście obecnych apeli, przypomnienie kampanii PETA działa jak case study: mocny obraz, wyraziste hasło i jasny cel. Krupa pokazuje, że za dużym ryzykiem może iść trwały efekt — większa świadomość i realne wsparcie dla adopcji.