Justin Timberlake jednak nie stawił się w sądzie. Był w tym czasie w Krakowie

Justin Timberlake dał w Tauron Arenie w Krakowie show, jakiego jego fani prędko nie zapomną. Nie zapomni mu też tego amerykański wymiar sprawiedliwości. W czasie, gdy Timberlake koncertował w stolicy Małopolski, w Sag Harbor Village miała się odbyć rozprawa sądowa z jego udziałem.

Zamiast z wymiarem sprawiedliwości, wokalista wolał spotkać się z fanami
Zamiast z wymiarem sprawiedliwości, wokalista wolał spotkać się z fanami  (© Getty Images | 2024 Kevin Mazur)

Okoliczności zatrzymania Timberlake'a były niepozorne. Gwiazdor nie zatrzymał się na znaku "stop". Wówczas został aresztowany. Do sytuacji doszło na Long Island w Nowym Jorku. Mundurowi, którzy zatrzymali piosenkarza uznali, że był on "pod wpływem".

W raporcie policji, który cytuje Polsat News, można znaleźć informacje, że oczy Justina były "przekrwione i szkliste". Z kolei w jego oddechu, mundurowi wyczuli woń alkoholu. Timberlake miał mówić w spowolniony sposób i nie przejść testów trzeźwości, jakie wykonali funkcjonariusze. Do tego nie zgodził się na badanie alkomatem.

Jazda pod wpływem. Justin koncertował, jego prawnik działał

Justin Timberlake nie pojawił się przed sądem, ale zrobił to jego prawnik, Edward Burke. Jego zdaniem policja popełniła "bardzo dużo błędów", a sam muzyk podczas zatrzymania był trzeźwy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Grzegorz Hyży wraca po 7 latach z trzecią płytą "Epilog". "To był trudny proces. Musiałem przepracować blokadę twórczą"

Najważniejszym faktem w tej sprawie jest to, że Justin nie był nietrzeźwy i nie powinien zostać aresztowany za jazdę pod wpływem alkoholu - zaznaczył Burke.

Sam Timberlake w momencie zatrzymania miał według CBS News powiedzieć funkcjonariuszom, że wypił dosłownie jedno martini. Przed sądem ma się stawić w sierpniu. Uwadze mediów nie umknęła kwestia, że gwiazdor wcześniej przyznawał się, że potrzebuje pomocy w związku z nadmiernym spożywaniem alkoholu.

Za jazdę w stanie nietrzeźwości, za jaką zatrzymano Timberlake'a w Nowym Jorku, można trafić na rok do więzienia, dostać karę grzywny w wysokości 1 tys. usd lub utracić prawo jazdy na pół roku.

Wybrane dla Ciebie
Był wielką miłością Martyny Wojciechowskiej. Zmarł po ciężkiej chorobie
Był wielką miłością Martyny Wojciechowskiej. Zmarł po ciężkiej chorobie
Powstaje nowy "Szatan z siódmej klasy". Córka Przybylskiej nową Polą Raksą?
Powstaje nowy "Szatan z siódmej klasy". Córka Przybylskiej nową Polą Raksą?
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Ma jasny przekaz do hejterów
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Ma jasny przekaz do hejterów
Ewa Szykulska zdobyła się na intymne wspomnienia. Mówi o małżeństwach
Ewa Szykulska zdobyła się na intymne wspomnienia. Mówi o małżeństwach
Michał Piróg odchodzi z TVN. Tym ma się zająć
Michał Piróg odchodzi z TVN. Tym ma się zająć
Doda krytykuje tempo koncertów Skolima. Tak jej odpowiedział
Doda krytykuje tempo koncertów Skolima. Tak jej odpowiedział
Był wujem Kazimiery Szczuki. Tak pochowano aktora znanego z "W labiryncie"
Był wujem Kazimiery Szczuki. Tak pochowano aktora znanego z "W labiryncie"
Janowski mieszka w willi przy lesie. Tak u niego wygląda grillowanie
Janowski mieszka w willi przy lesie. Tak u niego wygląda grillowanie
"Grubo poleciał". Ostra głosówka Stefano do Komarnickiej przed "TzG"
"Grubo poleciał". Ostra głosówka Stefano do Komarnickiej przed "TzG"
Piróg odchodzi z TVN, Rusin komentuje. "Wiem coś o tym"
Piróg odchodzi z TVN, Rusin komentuje. "Wiem coś o tym"
Gwiazda "The Traitors" uratowała psa, teraz ma problem. "Doszło do mnie"
Gwiazda "The Traitors" uratowała psa, teraz ma problem. "Doszło do mnie"
Daria Ładocha o rozstaniu po 24 latach związku. "Pomogło przykazanie babci"
Daria Ładocha o rozstaniu po 24 latach związku. "Pomogło przykazanie babci"