Kownacka nie spoczęła na cmentarzu katolickim. Tak wygląda jej grób
Gabriela Kownacka zmarła 15 lat temu, 30 listopada 2010 roku. Gwiazda "Rodziny zastępczej" została pochowana na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Warszawie. Jak wygląda jej grób?
W 2004 roku u Gabrieli Kownackiej zdiagnozowano nowotwór piersi. Po pierwszym etapie leczenia udało jej się wrócić do pracy na ekranie (m.in. do roli Anki Kwiatkowskiej w "Rodzinie zastępczej"), jednak cztery lata później nastąpił nawrót choroby.
Pogarszający się stan zdrowia sprawił, że musiała zrezygnować z aktywności zawodowej i wycofać się z życia publicznego. Zmarła 30 listopada 2010 roku w wieku 58 lat. Pogrzeb odbył się 7 grudnia.
Uroczystość miała miejsce na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ul. Młynarskiej w Warszawie, który należy do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego (protestanckiego). Najpierw odprawiono nabożeństwo w kaplicy, po którym kondukt przeszedł do rodzinnej kwatery. Skromny, ale elegancki grób aktorki znajduje się w zacienionym miejscu pośród starych drzew i historycznych mogił.
Julia Żugaj wraca do głośnej "afery z Myszeczką". "Do dziś to się za mną ciągnie"
Na ciemnej kamiennej płycie wygrawerowano daty życia Gabrieli Kownackiej, a tuż nad nimi umieszczono jej czarno-biały portret. Obok jest również grafika z dużym białym krzyżem, nie brakuje zniczy i kwiatów. Widać, że to miejsce jest regularnie odwiedzane przez bliskich oraz fanów zmarłej.
Ceremonia pogrzebowa Gabrieli Kownackiej zgromadziła wiele postaci ze świata kultury. Wśród nich byli m.in. Maja Komorowska, Joanna Szczepkowska, Gołda Tencer, Ewa Wiśniewska, Ewa Ziętek, Marian Opania, Wojciech Malajkat oraz obsada "Rodziny zastępczej", w tym. Piotr Fronczewski i Jarosław Boberek.
Na pogrzebie Kownackiej odczytano list od Englerta
W trakcie odczytano list napisany przez dyrektora Teatru Narodowego w Warszawie i kolegę z planu "Matek, żon i kochanek", Jana Englerta. Jego słowa wygłosił Marcin Hycnar.
Autor zwrócił uwagę, że aktorka nosiła w sobie "maskę pozornego spokoju", a mimo swojej urody i sukcesów "tylko nieliczni potrafili przełamać dystans". Dzięki temu, jak przyznał, była tajemnicza i wyjątkowa.
Mówiliśmy o niej Gabrysia, jakby była kimś bliskim, przystępnym, milusim, jakby była w pełni nasza. A Gabrysia była naprawdę kobietą z niezwykłą klasą. Niezależną, samodzielną, silną, niezabiegającą ani o uznanie, ani o sympatię, ani o popularność — cytowała PAP.