Maciej Jachowski miał wypadek na motocyklu. Przebywał w szpitalu
Aktor Maciej Jachowski 28 kwietnia miał wypadek na motocyklu. Odniósł lekkie obrażenia, dlatego tuż przed majówką trafił na obserwację do szpitala. Przyznał, że to nie pierwszy raz, gdy w tym okresie los płata mu figle. "Wyjazdy majówkowe ewidentnie nie są mi pisane" - napisał obok zdjęcia ze szpitalnego łóżka.
Maciej Jachowski jest znany widzom z serialu "M jak miłość" (przez 8 lat grał Ireneusza Podleśnego). Epizodycznie pojawiał się również w "Barwach szczęścia" i "Na Wspólnej". Aktor w czasie wolnym lubi jeździć na motocyklu, ale przez najbliższe tygodnie nie będzie mógł tego robić.
Jak Wasza majówka, kochani? Ja chyba mogę już oficjalnie powiedzieć, że wyjazdy majówkowe ewidentnie nie są mi pisane… 28 kwietnia miałem wypadek motocyklowy — poinformował na Instagramie.
48-latek udostępnił zdjęcie ze szpitalnego łóżka. Miał wkłuty wenflon i był podłączony do aparatury mierzącej ciśnienie i puls. Zapewnił jednak, że wskutek wypadku nie doznał poważnych obrażeń. Samo zdarzenie wyglądało niebezpiecznie.
Kierowca samochodu wyjechał z podporządkowanej prosto na mnie. Po obserwacji w szpitalu okazało się, że moto ucierpiało bardziej niż ja, a moje plany majówkowe odjechały lawetą — przyznał.
Maciej Jachowski mimo wszystko nie stracił pogody ducha. Z lekkim rozbawieniem przytoczył anegdotę sprzed 8 lat. Wówczas również, tuż przed majówką, jego plany wyjazdowe uległy zmianie. Potwierdził to archiwalnym zdjęciem ze złamaną nogą w gipsie.
Co ciekawe, dokładnie 8 lat temu, również pod koniec kwietnia, w drodze na majówkę, miałem bardzo podobną historię. Eh… chyba los lubi przypominać mi o sobie właśnie o tej porze roku. Uważajcie na siebie na drogach. Cudownej majówki i przede wszystkim bezpiecznych powrotów do domu — podsumował.
U Macieja Jachowskiego zdiagnozowano nowotwór gardła
Jakiś czas temu u Macieja Jachowskiego zdiagnozowano nowotwór gardła. Poszedł do lekarzy, ponieważ ciągle czuł się zmęczony. Nie miał siły bez względu na to, ile godzin spał. Później pojawiło się pieczenie i szczypanie języka, zatkany nos i krwawienia z nosa.
Pojawiły się problemy z przełykaniem, ból przy każdym posiłku, a ostatecznie guz w gardle tak duży, że nie mogłem przełykać pokarmów. [...] Na szczęście jego leczenie zakończyło się sukcesem — opisywał.