Madonna solidaryzuje się z Irańczykami. "Jestem z wami"
W czwartek 15 stycznia Madonna opublikowała emocjonalny wpis wyrażający poparcie dla protestujących w Iranie, zwracając uwagę na ruch, który spotkał się z ograniczonym zaangażowaniem ze strony głównych zachodnich artystów.
Najważniejsze informacje
- Madonna opublikowała emocjonalny wpis na Instagramie, solidaryzując się z protestującymi w Iranie.
- W poście podkreśliła wolności, które Zachód uznaje za oczywiste.
- Według "The Hollywood Reporter" rzadko która gwiazda najwyższego formatu zabiera głos w tej sprawie.
W czwartek Madonna zamieściła na Instagramie długi apel dotyczący sytuacji w Iranie. Wpis, ilustrowany nagraniami z rodzinnego wyjazdu do Maroka, szybko obiegł internet i zwrócił uwagę na skalę milczenia innych gwiazd. Jak opisuje "The Hollywood Reporter", jej reakcja wyróżnia się na tle ograniczonego zaangażowania artystów z Zachodu.
Madonna solidaryzuje się z ludźmi w Iranie
W poście artystka porównała codzienne swobody na Zachodzie z realiami życia w Iranie, kładąc nacisk na prawa kobiet
Kiedy wspominam mój czas spędzony w Maroku w święta, myślę o wszystkich ludziach w IRANIE, którzy walczą o tak potrzebną rewolucję i są gotowi umrzeć za to, w co wierzą. Tak wiele rzeczy uważamy za pewnik. Ja też. Wolność podróżowania po świecie. Noszenia tego, co chcę. Jazdy konnej przez pustynię. Mówienia swobodnie, bez groźby kary, tortur i możliwej śmierci. Śpiewania. Tańczenia. Wyboru własnej ścieżki duchowej, a nie czyjejś. Kobiety w Iranie nie mają tej wolności. Jestem z nimi - napisała piosenkarka na Instagramie.
Madonna kontynuowała: "Ludzie w Iranie od stuleci nie znają wolności. Nie mogę twierdzić, że naprawdę znam skalę cierpienia, ale moje myśli i modlitwy są z narodem Iranu. Czas jest teraz. Trzymajcie się! Jestem z Iranem. Niech ich głosy będą słyszalne. WOLNY IRAN!". Wpis zakończyła emotikoną przedstawiającą obecną flagę Iranu. Według hollywoodreporter to mocny sygnał w sytuacji, gdy niewielu topowych artystów publicznie komentuje wydarzenia w tym kraju.
Iran od tygodni mierzy się z demonstracjami napędzanymi kryzysem gospodarczym, inflacją i represjami politycznymi. Protestujący coraz częściej domagają się zasadniczych zmian. Władze odpowiadają siłą oraz dalszymi ograniczeniami internetu. W relacjach pojawiają się obawy, że liczba ofiar może sięgać dziesiątek tysięcy, a tamtejsze sądownictwo grozi protestującym karą śmierci.