Muzyk Queen zmienił się nie do poznania. Przyłapali go z papierosem
John Deacon, znany przede wszystkim jako basista słynnego zespołu Queen, żyje obecnie spokojnie w południowo-zachodnim Londynie ze swoją żoną, Veronicą Tetzlaff, z którą doczekał się szóstki dzieci. Wykonanie mu aktualnego zdjęcia, często graniczy z cudem. Niebawem artysta skończy 75 lat.
Majątek muzyka szacowany jest na 130 mln funtów. Od odejścia z muzyki w 1997 roku, John Deacon trzyma się z dala od centrum zainteresowania i nawet odmówił udziału w Rock and Roll Hall of Fame.
O decyzji odejścia z muzyki zadecydował wkrótce po śmierci Freddiego Mercury'ego w 1991 roku, tłumacząc, że "nie ma sensu tego kontynuować" bez Freddiego. Wyjątek zrobił tylko dwukrotnie - w 1992 i 1997 roku, kiedy brał udział w koncertach upamiętniających legendarnego frontmana Queen.
Przez wiele lat John Deacon, autor takich hitów jak: "Another One Bites the Dust", "You’re My Best Friend" czy "I Want to Break Free", nie utrzymywał kontaktu z kolegami z zespołu. - To jego wybór. Nie kontaktuje się z nami. John zawsze był raczej delikatny - skomentował Brian May, gitarzysta Queen. Deacon unika mediów jak ognia, a uchwycenie jego wizerunku na zdjęciu to prawdziwe wyzwanie.