Są zdjęcia ze ślubu Julii Suryś z "TzG". Oto suknia i pan młody
Znana z "Tańca z gwiazdami" Julia Suryś w piątek 12 czerwca powiedziała sakramentalne "tak". Jej mężem został Marcin Stromecki, piłkarz trzecioligowej drużyny ŁKS Łomża. Wśród gości znalazły się m.in. tancerka Sylwia Madeńska i prezenterka Ilona Krawczyńska. Pokazały zdjęcia. Wiadomo, jaką suknię wybrała panna młoda.
Julia Suryś dotychczas w "Tańcu z gwiazdami" partnerowała Michałowi Mikołajczakowi, Filipowi Lato oraz Sebastianowi Fabijańskiemu. Prywatnie na życiowego towarzysza wybrała 32-letniego Marcina Stromeckiego — piłkarza grającego na pozycji defensywnego pomocnika.
Zakochani wzięli ślub w kościele w Lublinie. Na miejscu obecne były Ilona Krawczyńska i Sylwia Madeńska, które zarejestrowały moment, gdy świeżo upieczeni małżonkowie uśmiechnięci wychodzili ze świątyni.
Julia Suryś wybrała ponadczasową suknię z iście królewskim rozmachem. Na zdjęciu widać, że jest wykonana z lśniącej satyny w kolorze czystej bieli, co dało wrażenie szlachetności. Finalistka "Tańca z gwiazdami" dobrała rozkloszowany dół lekko spływający do ziemi.
Całość dopełnił długi welon z finezyjnie zdobionym, koronkowym brzegiem, który dodał stylizacji romantycznej lekkości. Głowę panny młodej zdobiła opaska wykonana z koronki, utrzymana w duchu mody lat 20. ubiegłego wieku.
Julia Suryś przyszłego męża po raz pierwszy na żywo zobaczyła na stadionie. Zaprosił ją na trybuny, by obejrzała mecz jego zespołu. Tancerka nie wzięła okularów i przez część spotkania obserwowała innego zawodnika.
Pomyliłam go z kolegą, ale stwierdziłam, że mega przystojny. Mówię mamie, że to ten, po czym później, jak do mnie podszedł, okazało się, że nie ten, ale równie przystojny — opowiadała przed ślubem w "Halo, tu Polsat".
Ślub Julii Suryś. Krawczyńska i Madeńska bez partnerów
Julia Suryś i Marcin Stromecki pobrali się po 6 latach znajomości. Na razie nie wiadomo, w jakiej restauracji odbędzie się druga część uroczystości. Jasne jest, że Ilona Krawczyńska i Sylwia Madeńska, które Suryś zna z "Tańca z Gwiazdami", na wesele nie wzięły ze sobą osób towarzyszących. Powód wyjaśniły fanom.
Stwierdziłyśmy, że nie bierzemy osób towarzyszących, gdyż mamy siebie. Wzięłybyśmy jakichś chłopów i byśmy ich niańczyły. Byśmy się tylko przejmowały, czy zjedli, czy nie są skrępowani. Jesteśmy we dwie, czego nam więcej trzeba? - opowiadały na Instagramie.