"Prawdziwi" fani "Rancza" bronią Olbrychskiego. "Kto jak nie on?"

Gdy ogłoszono, że w nowym sezonie "Rancza" na kultowej ławeczce w miejscu Franciszka Pieczki zasiądzie Daniel Olbrychski, w sieci rozpętała się burza. Producent serialu Maciej Strzembosz zarzucił hejterom, że "nie są prawdziwymi ranczersami". Wtedy do głosu doszli obrońcy 81-letniego aktora.

Fani "Rancza" bronią Olbrychskiego. Zastąpi PieczkęFani "Rancza" bronią Olbrychskiego (P). Zastąpi Pieczkę (L)
Źródło zdjęć: © AKPA
Kacper Kulpicki

Trwają zdjęcia do 11. sezonu "Rancza". W obsadzie znalazł się Daniel Olbrychski, co nie spodobało się części fanów. Fala hejtu na artystę była tak duża, że kontrującego komentarza udzielił producent serialu, Maciej Strzembosz.

Jeśli jesteście prawdziwymi ranczersami [fanami "Rancza" - przyp. red.], to powinniście pamiętać ostatnie słowa w ostatnim odcinku 10 sezonu. Jeśli ich nie zrozumieliście albo uważacie za ważniejsze wylać trochę hejtu na kogoś, kogo nie lubicie, to, sorry, ale nie jesteście prawdziwymi ranczersami. Ranczersi rozumieją, że [...] hejt na rodaków jest po prostu zaprzeczeniem patriotyzmu — tłumaczył na Facebooku.

Kwota emerytury Orłosia. "Nie jest to fair"

Słowa producenta o prawdziwych fanach dały do myślenia niektórym komentującym. Do głosu doszli obrońcy Daniela Olbrychskiego — życzyli mu powodzenia w nowej roli i wyrazili nadzieję, że sprawdzi się jako powracający do Wilkowyj krewny serialowego bohatera Jana Japycza (granego przez Franciszka Pieczkę).

"Ranczersi kochają twórców swojego serialu i ufają im bezgranicznie. Dziękuję, że wielki aktor Daniel Olbrychski dołączył do ekipy", "Myślę, że super wypadnie. Będzie miał trudny orzech do zgryzienia, ale kto jak nie on?", "Wszyscy krytycy zobaczą, jak Kmicic Japycz wywija szabelką", "Cieszę się, że zagra", "Daniel to mistrz, a Ranczo to arcydzieło. Hejt jest dowodem małości", "Ja od początku popierałem udział Olbrychskiego" - pisali.

W ostatnim odcinku 10. sezonu Franciszek Pieczka w towarzystwie kolegów wygłosił w kierunku kamery odezwę do widzów. Zaapelował, by pielęgnować takie wartości, jak przyjaźń i nie zionąć do siebie nienawiścią.

Za przyjaźń wypijmy, bo to jedna z najpiękniejszych rzeczy na świecie. Bo jak się ludzie lubią, to się nie żrą i wtedy żyć się da. [...] Na miłość boską, ludzie, lubcie się trochę bardziej — deklamował w końcowej scenie.

"Ranczo" – ostatnia scena serialu

Ostatnie słowa "Rancza". "Pan Daniel jest zaprzeczeniem"

Część krytyków mimo tłumaczeń producenta "Rancza" nie dała się przekonać. W sekcji komentarzy pod jego wpisem pojawiły się opinie dotyczące zachowania Daniela Olbrychskiego i słów, jakie mówił o swoim narodzie.

"Mam wrażenie, że pan Daniel jest zaprzeczeniem tego, co było powiedziane w ostatniej scenie Rancza", "Proszę te ostatnie słowa powiedzieć Olbrychskiemu, a nie nam", "Wyrażanie swojej opinii nie może być od razu uznawane za hejt, a pan w swoim wpisie tak sugeruje" - argumentowali.
Wybrane dla Ciebie