Jerzy Bończak 11 lat temu osiągnął wiek emerytalny. Mimo to wciąż pracuje, ale nie jest z tego powodu niezadowolony. Łączy przyjemne z pożytecznym — jednocześnie spełnia się zawodowo i dorabia do emerytury. W Plejadzie stanął w obronie artystów, którzy narzekają na świadczenie. Zobacz wideo.
Jerzy Bończak zadebiutował na dużym ekranie w 1977 r. w filmie "Zakręt". Miał wtedy 28 lat. Od tej pory regularnie pojawia się w filmach i serialach — wiele z nich (np. "alternatywy 4") zapisało się w pamięci Polaków na długie lata.
Choć ma spory dorobek, to nie osiadł na laurach. 76-latek wciąż jest aktywny zawodowo. Pracuje nie tylko, by dorobić do emerytury, ale również dla osobistej satysfakcji. Nie należy do grona artystów, którzy narzekają na swój los.
Jerzy Bończak stanowczo zaznaczył, że wbrew powszechnej opinii nie tylko reprezentanci jego grupy zawodowej narzekają na niskie świadczenia emerytalne. Zobacz wideo.
Pierwsze doświadczenia zdobyłem jako redaktor portali grupy mediowej Iberion. Z o2.pl i Grupą Wirtualna Polska jestem związany od 2024 roku. Specjalizuję się w tematach rozrywkowych i show-biznesowych. Pochodzę z Podkarpacia, więc mogę z odpowiedniego dystansu obserwować to, co dzieje się w świecie gwiazd. Opowiadam o nich życzliwie, jednak nie daję zwieść się pozorom. W wolnym czasie czytam książki biograficzne i oglądam mecze reprezentacji Polski w piłce nożnej. Masz ciekawy temat? Skontaktuj się ze mną.