Porzucony Zdzisław z "Sanatorium" już ma nową partnerkę. Pomogła Gosia
"Jestem zakochany. Danusia to cudowna kobieta" - ogłosił Zdzisław z "Sanatorium miłości". Król turnusu z 7. edycji jesienią przeżywał bolesne rozstanie, gdy na pomoc ruszyła poznana w programie Małgorzata. To ona przedstawiła go nowej wybrance. "Od razu wpadli sobie w oko" - mówiła w TVP. W jakich okolicznościach się spotkali?
Zdzisław został królem turnusu w finale 7. edycji "Sanatorium miłości", ale do domu wrócił samotny. Postanowił jeszcze raz złożyć do NFZ skierowanie do sanatorium — został wysłany na leczenie do Ciechocinka. Tam poznał Wiesię, która porzuciła go bez ujawnienia powodu.
Rozstaliśmy się w listopadzie. Do dziś nie wiem dlaczego. Pewnego poranka Wiesia poprosiła mnie, bym odwiózł ją do domu, więc to zrobiłem. [...] Jej syn starał się nas pogodzić w sylwestra, ale ona nie chciała. Wtedy widzieliśmy się ostatni raz — opowiadał w TVP.
Zdzisław leczył złamane serce, ale nie został sam. Na pomoc ruszyła inna uczestniczka "Sanatorium miłości". Małgorzata zrobiła wiele, by przestał myśleć o przeszłości i otworzył się na nowe znajomości.
Po rozstaniu z Wiesią był bardzo przybity. Gdy opowiadał o tym, do jego oczu napływały łzy. To niezwykle wrażliwy człowiek i wspaniały facet — przyznała.
Zaprosiła emeryta do Kudowy-Zdroju, gdzie reperowała zdrowie w jednym z sanatoriów. Zaplanowała niespodziankę. Na koleżeńskie spotkanie zaprosiła Danusię, która od razu znalazła ze Zdzisławem wspólny język.
To ja ich poznałam ze sobą. Od razu wpadli sobie w oko. [...] Życzę Danusi i Dziniowi jak najlepiej — podkreśliła Małgorzata.
Król turnusu od nowa uwierzył w miłość. Zaznaczył, że "znów jest zakochany, a Danusia to cudowna kobieta". Dodał, że spędzają ze sobą dużo czasu i "czują się jak stare małżeństwo". Dzieli ich 300 km, ale znaleźli na to sposób. Przez chwilę mieszkają w Gryfinie, a potem razem jadą pod Poznań.
Danusia o związku ze Zdzisławem z "Sanatorium miłości"
Nowa wybranka wyjawiła, że do pierwszej randki doszło cztery miesiące temu. Oboje na razie podchodzą do związku z ostrożnością, ale towarzyszy im dużo emocji i wzruszeń. Nie spodziewali się tego, co sprawił im los. Na razie Danusia chce pozostać anonimowa.
Nie ukrywam, że to, co mnie spotkało, było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. [...] Od niedawna jestem na emeryturze. Wydawało mi się, że wszystkie najważniejsze rozdziały mam już za sobą, że moje życie jest poukładane i przewidywalne. [...] Wiele kobiet po sześćdziesiątce uważa, że nic niezwykłego już ich nie spotka. Ja przekonałam się, że jest dokładnie odwrotnie — w TVP podsumowała nowa partnerka Zdzisława z "Sanatorium miłości".