Wizyta w spa nigdy nie będzie taka sama. Ten stand-up Błachnio to hit
Jeśli myślicie, że wizyta w spa to cisza, relaks i szum fontanny, to Ewa Błachnio szybko wyprowadzi was z błędu. W swoim stand-upowym numerze udowadnia, że nawet niewinny wyjazd na masaże może zamienić się w historię, od której boli brzuch… ze śmiechu.
Najpierw masaż u drobnej Tajki, potem spotkanie z tajemniczym masażystą z intrygującym akcentem, którego głosu i sposobu bycia nie da się tak po prostu wyrzucić z głowy. Ewa z charakterystycznym dystansem do siebie i fenomenalnym wyczuciem komediowego rytmu opowiada o całej sytuacji tak, że zwykła wizyta w spa zamienia się w prawdziwy kabaret absurdów.
To właśnie jest jej znak rozpoznawczy – potrafi wyciągnąć humor z najbardziej codziennych wydarzeń i sprawić, że publiczność śmieje się z rzeczy, które każdemu mogłyby się przydarzyć. Jeśli macie ochotę na kilka minut świetnej zabawy i historię, której trudno zapomnieć, ten występ Ewy Błachnio zdecydowanie warto zobaczyć.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.