Nie żyje Henryk Herdzin. Legendarny solista bydgoskiej opery
Zmarł Henryk Herdzin, wieloletni solista Opery i Operetki w Bydgoszczy. Artysta stworzył ponad 150 premierowych ról i wystąpił w tysiącach przedstawień. Miał 96 lat.
Najważniejsze informacje
- Henryk Herdzin był barytonem i tenorem, związanym m.in. z operą w Bydgoszczy przez 30 lat.
- Artysta miał 96 lat; karierę zaczynał po angażu w Gliwicach, potem śpiewał w Gdyni, Łodzi, Poznaniu i Warszawie.
- Należał do laureatów plebiscytu "Złote Maski" i uchodził za jednego z najwybitniejszych Su Chongów w "Krainie Uśmiechu".
Henryk Herdzin należał do grona artystów, którzy budowali powojenną scenę operową i operetkową. Zaczynał w śląskich chórach, a później przeniósł talent na duże sceny. Z bydgoską Operą i Operetką był związany przez trzy dekady, gdzie zyskał status jednej z czołowych postaci zespołu. Publiczność pamięta go zarówno z ról lirycznych, jak i charakterystycznych.
Nie żyje Henryk Herdzin
Początki Herdzina były niełatwe. W 1950 r. trafił do obozu pracy w Strzelcach Opolskich, a po zwolnieniu pracował pod ziemią w kopalni "Rydułtowy". Mimo to wrócił na scenę: od chóru "Cecylia" i katowickiego radia przeszedł do operetki w Gliwicach, potem do Teatru Muzycznego w Gdyni. Studiował śpiew w sopockiej uczelni, co otworzyło mu drogę do dalszych angaży.
W Bydgoszczy zadebiutował w 1962 r. jako Eugeniusz Oniegin w operze Piotra Czajkowskiego. Jego głos ewoluował – z czasem wykonywał też partie tenorowe Leńskiego i Tricketa w tej samej operze, co jest rzadkością. Na bydgoskiej scenie był m.in. Don Ramirem w "Kopciuszku", Moralesem w "Carmen", Alfredem w "Traviacie", Almavivą w "Cyruliku Sewilskim", Spolettą w "Tosce", Eisensteinem w "Zemście nietoperza" oraz Su Chongiem w "Krainie Uśmiechu".
Artysta imponował wszechstronnością: w dorobku miał ponad 150 premier i udział w kilkunastu tysiącach przedstawień. W drugiej fazie kariery chętnie sięgał po role charakterystyczne, dopracowując detal aktorski. Współpracował także z Capellą Bydgostiensis, z którą nagrał madrygały i zrealizował rejestracje telewizyjne.
Syn Henryka Herdzina miał romans z Anną Marią Jopek
Herdzin należał do pierwszych polskich śpiewaków operowych i operetkowych, którzy konsekwentnie stosowali Metodę Stanisławskiego. Ten wybór pogłębiał realizm psychologiczny postaci i wyróżniał jego kreacje w repertuarze od klasyki po operetkę. Za popularność i role otrzymywał wyróżnienia, w tym "Złote Maski" za "Traviatę", "Wesołą wdówkę" i "Krainę Uśmiechu". W duecie z sopranistką Barbarą Zagórzanką zdobył tytuł najpopularniejszej pary operowej 1969 r.
Jego syn, Krzysztof Herdzin jest profesorem sztuk muzycznych w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, pianistą, kompozytorem, aranżerem, dyrygentem i producentem muzycznym. W swoim dorobku zawodowym ma udział w kompozycji muzyki Jana A.P. Kaczmarka, która otrzymała Oscara. Pracował przy niej jako orkiestrator. W przeszłości spotykał się z Anną Marią Jopek, z którą wielokrotnie miał okazję współpracować.