Marta Paszkin dzięki programowi "Rolnik szuka żony" poznała Pawła Bodziannego. Para powiedziała sobie sakramentalne "tak" w lipcu 2023 r. Wspólnie wychowują troje dzieci – 9-letnią Stefanię z poprzedniego związku Marty oraz ich dwoje wspólnych dzieci: 4-letniego Adama i 2-letnią Grację.
Choć dziś tworzą szczęśliwą rodzinę, udział w programie sprawił, że Marta Paszkin musiała mierzyć się z plotkami i nieprawdziwymi spekulacjami na swój temat. Nie ukrywała, że najbardziej ucierpiał na tym jej były partner.
Podobno szukałam męża, bo mój eks siedział w więzieniu - ktoś namiętnie wypisywał takie rzeczy w internecie. Mnie to bardzo bawiło, tatę Stefanii już mniej - wspominała w Telemagazynie.
Udział w "Rolnik szuka żony" całkowicie odmienił życie Marty Paszkin. Choć odnalazła miłość, to telewizyjnej przygody nie wspomina najlepiej. Przyznała, że premierowe odcinki ze swoim udziałem oglądała w wielkim stresie, pełna obaw o montaż.
To było dla mnie ogromne emocjonalne, psychiczne wyzwanie. Zarówno w trakcie, jak byłam, gdzie sytuacja była bardzo niecodzienna, że ledwo poznaję faceta, jadę i poznaję całą jego rodzinę, a jeszcze oprócz tego są dwie inne dziewczyny. Potem jeszcze emisja; ja oglądałam to na środkach uspokajających! Ogromny stres - opowiadała.
Co Marta Paszkin robiła przed udziałem w "Rolnik szuka żony"?
Zanim Marta Paszkin pojawiła się w programie "Rolnik szuka żony", mieszkała w Warszawie i pracowała w międzynarodowej korporacji. Z wykształcenia jest germanistką. Mówi w języku niemieckim i kilka lat spędziła na pracy w Niemczech.
Oszczędnie wypowiadała się na temat poprzedniego związku i ojca swojej najstarszej córki, Stefanii. Uczestniczka "Rolnik szuka żony" od początku starała się chronić prywatność tej części swojego życia.