Perypetie mieszkaniowe Jarusia Mergnera z "Chłopaków do wzięcia" wciąż są dynamiczne. Wygląda na to, że mimo problemów finansowych wciąż przebywa w Toruniu. Stamtąd wybrał się na wycieczkę do Lichenia.
Na spacerku jestem. Tu towarzyszy mi piesek i sobie chodzę. Jestem w Licheniu. Duży, fajny kościół - relacjonował na Facebooku.
Na nagraniu widać 42-latka w towarzystwie nowego psa. To zaniepokoiło internautów. Zaczęli dopytywać, co stało się z jego poprzednim czworonogiem. Nie brakowało także pytań, dlaczego w ostatnich latach celebryta tak często zmienia swoich psich towarzyszy.
"A gdzie jest Puszek? Co to za pies?", "Niech jakieś organy się zainteresują, bo on cały czas ma inne psy. Naliczyłam już z pięć. Może to trzeba zgłosić?", "To już jest który jego pies? Co on robi z tymi psami?", "Znowu nowy przyjaciel. Ciekawe", "Nie zastanawia was, co on z nimi robi?" - zastanawiali się.
Kilku fanów stanęło w obronie Jarusia Mergnera. Zastrzegli, że nie warto wyciągać pochopnych wniosków, a pies widoczny na nagraniu wcale nie musiał należeć do 42-latka. Sam zainteresowany nie zabrał głosu w tej dyskusji.
"On nikomu nie szkodzi. Żyje własnym życiem. A ten pies może być np. znajomego, który go nagrywał", "Jaki cel mają te sugestie? Wyluzujcie, innych tak nie wypytujecie", "Z Torunia nie miał daleko. Mógł zostawić psa w domu" - argumentowali.
Problemy mieszkaniowe Jarusia z "Chłopaków do wzięcia"
Jaruś Mergner po ślubie z Gosią w 2022 r. zamieszkał w jej mieszkaniu w Żaganiu. Para po kilku latach zdecydowała się na zerwanie. Wcześniej bohater programu "Chłopaki do wzięcia" zajmował lokal komunalny, z którego zrezygnował po zawarciu małżeństwa.
Po rozstaniu przez pewien czas mierzył się z trudną sytuacją mieszkaniową. Ostatecznie udało mu się znaleźć wynajmowane lokum, jednak — jak wynika z informacji przekazywanych przez influencera Sebsona — musiał je opuścić z powodu zaległości w opłatach. Wtedy doszło do przeprowadzki do Torunia.