Ralph Kaminski do przyjaciółki: "Babcia chciała, żebyś była moją żoną"

Ralph Kaminski zabrał kamery "Dzień dobry TVN" do rodzinnego Jasła na Podkarpaciu. Tam spotkał przyjaciółkę z dawnych czasów, z którą odwiedził wspólne miejsca z dzieciństwa. W ferworze wspomnień wyznał, jaki plan wobec nich miała jej babcia. "Chciała, żebyś była moją żoną" - opowiadał. Dlaczego się nie udało?

Ralph Kaminski spotkał przyjaciółkę z dzieciństw. Szczere wyznanRalph Kaminski spotkał przyjaciółkę z dzieciństw. Szczere wyznan
Źródło zdjęć: © dziendobry.tvp.pl
Kacper Kulpicki

Ralph Kaminski pokazał dom babci, w którym spędzał lato jako dziecko. Szczególnie upodobał sobie ogród. Urządzał tam teatr, a do występów inspirował się cyrkami, które odwiedzały Jasło. W dziecięcych przygodach towarzyszyła mu przyjaciółka Anna. Razem usiedli na ławce przed budynkiem i zaczęli wspominać.

Twoja babcia mnie uwielbiała. Ja ją też kochałem. Ona chciała, żebyś była moją żoną - mówił w "Dzień dobry TVN.

Plany babci się nie ziściły. Przyjaciółka Ralpha Kaminskiego poznała innego kandydata, który zawrócił jej w sercu. Piosenkarz pół żartem, pół serio wyrzucił Annie, że dokonała takiego wyboru.

"A Ty poszłaś za jakiegoś Brytyjczyka..." - komentował. "No widzisz, wychodzi tak czasem" - usłyszał w odpowiedzi.

Wokalista znany z przeboju "Bal u Rafała" zabrał kamery również do swojej dawnej nauczycielki śpiewu. Podkreślił, że pomogła mu odkryć w sobie talent muzyczny i złożył jej podziękowania.

Pani Ewa nauczyła mnie gustu muzycznego. Strasznie chciałem pani podziękować za to, że była pani wspaniałą nauczycielką przez wiele lat - mówił.

Ralph Kaminski w "DDTVN" podzielił internautów. "Umęczyłam się"

Widzowie 'Dzień dobry TVN " mogli poznać Ralpha Kaminskiego już dzień wcześniej. Zastąpił Marcina Prokopa i poprowadził program razem z Dorotą Wellman. Ilość anegdot na swój temat, nawet podczas rozmowy z innymi gośćmi, wzbudziła mieszane reakcje u internautów.

"Za dużo wtrącał się w rozmowy", "Umęczyłam się, jak to prowadził", "Ciągle przerywał Dorocie. Nie dało się oglądać", "Mnie by zabrakło cierpliwości", "Musiałam przełączyć, bo Ralph zbyt dominował i przeszkadzał gościom", "To było jakieś nieporozumienie" - komentowali na Facebooku.

Nie zabrakło też obrońców artysty, którzy docenili jego spontaniczność i przebojowość. Ich zdaniem do śniadaniówki wniósł dużo świeżości, a opowieści o sobie były interesujące.

"Według mnie przyćmił Dorotę swoją osobowością. Dla mnie debiut na plus", "Duet super. Dwa dynamity", "Występ udany. Znajdzie pracę, jak przejdzie na muzyczną emeryturę", "A mnie się podobał. Rozkręcił poranek, nie musiałam pić kawy", "Mnie to ciekawiło" - chwalili.
Wybrane dla Ciebie