Najważniejsze informacje
- Adam Włodek poznał Wisławę Szymborską w 1945 r. w redakcji "Dziennika Polskiego" w Krakowie.
- Pobrali się w 1948 r., a rozwiedli sześć lat później.
- Po rozstaniu utrzymali bliską relację, a poetka opiekowała się nim w chorobie.
Relacja Szymborskiej i Włodka zaczęła się w 1945 r. w krakowskiej redakcji "Dziennika Polskiego". Młoda poetka przyniosła tam swoje wiersze, które początkowo nie przekonały redaktora. To właśnie on wrócił jednak do jednego z tekstów i pomógł jej w debiucie.
Adam Włodek skradł serce Wisławy Szymborskiej
Adam Włodek przeredagował utwór, zmienił tytuł z "Jacy" na "Szukam słowa" i skierował wiersz do druku. Z anegdoty przytoczonej w źródle wynika, że poetka skomentowała to z humorem. - Gratuluję świetnej interpretacji mojego utworu. Ale myślę, że honorarium za ten wasz wiersz wypłacicie jednak mnie? - miała powiedzieć.
Włodek był poetą, wydawcą i redaktorem, a w krakowskim środowisku literackim uchodził za człowieka z wyczuciem do cudzych talentów. Po latach wspominał, że pierwsze wiersze przyszłej noblistki "niczym się nie wyróżniały, były po prostu słabe". Mimo tej oceny szybko stał się dla poetki ważną osobą i mówił do niej czule "Wisełko".
Po rozwodzie żyli w przyjaźni
Pobrali się w 1948 r. i zamieszkali w Domu Literatów przy ul. Krupniczej 22 w Krakowie. Źródło opisuje nawet noc poślubną spędzoną na podłodze, bo polowe łóżko Włodek pożyczył innemu poecie. Wokół nich skupiało się wtedy młode środowisko pisarzy, które spotykało się na potańcówkach, skeczach i wspólnych wieczorach.
Małżeństwo nie przetrwało długo. W 1950 r. oboje wstąpili do PZPR, ale później z partii odeszli, a formalny związek zakończyli rozwodem w 1954 r. W tekście wskazano, że na rozstaniu mogły zaważyć polityczne zaangażowanie Włodka, jego zdrady i atmosfera tamtych lat, w tym później ujawniony donos na Macieja Słomczyńskiego.
Po rozwodzie ich kontakt nie urwał się. Szymborska później opiekowała się chorym Włodkiem aż do jego śmierci w 1986 r. - Dla mnie najważniejsze właściwie w tej relacji było to, że umieli zachować przyjaźń - mówiła w jednej z rozmów Joanna Gromek-Illg. Poetka później ustanowiła nagrodę im. Adama Włodka dla młodych twórców.