Wyznała u Olejnik, że ma raka. Nieradkiewicz o zakończeniu terapii
Marta Nieradkiewicz niedawno w rozmowie z Moniką Olejnik w programie "Otwarcie" na TVN24+ podzieliła się informacją o swojej chorobie, nowotworze piersi, którą sama odkryła.
Aktorka znana m.in. z "Barw szczęścia" oraz z byłego związku z Dawidem Ogrodnikiem, z którym ma córkę Jasminę, przechodziła leczenie onkologiczne. Jak przyznała w wywiadzie z gwiazdą "Kropki nad i", jej wyznanie o chorobie miało na celu nie tylko opowiedzenie jej historii, ale także wsparcie innych i zachęcenie do profilaktyki.
Miesiąc po tej emocjonalnej rozmowie, pojawiła się w "Halo tu Polsat", gdzie opowiedziała o swoim stanie zdrowia. Jak przyznała, właśnie zakończyła terapię, lecz emocje wciąż są intensywne.
Jestem świeżo po zakończonej terapii, więc przyznam, że mam jeszcze taki bałagan w głowie na ten temat i sama jestem ciekawa, co przyniesie czas. I jakie wnioski z tego wyciągnę, bo na pewno jakieś wyciągnę - powiedziała Marta Nieradkiewicz.
Aktorka zauważyła, że w takich chwilach naturalnie rodzą się trudne pytania i emocje, które trudno od razu uporządkować. To moment, w którym człowiek stawia czoła nie tylko chorobie, ale także własnym myślom i próbom zrozumienia sytuacji.
I myślę, że zdarzają się pytania: dlaczego ja, dlaczego mnie się to przytrafiło? Ale po prostu takie jest to nasze życie. Najważniejsze jest to, z czym zostajemy- powiedziała Nieradkiewicz.
Podkreśliła, że takie doświadczenia w naturalny sposób zmieniają percepcję codzienności oraz tego, co naprawdę liczy się w życiu. Zmienia się perspektywa, a wraz z nią wrażliwość na to, co dobre i trudne.
Życie to nie jest zbiór kolorowych pocztówek. Przychodzą te ciemne strony i te ciemne chmury. I ono takie po prostu jest - dodała.